Nie było niespodzianki, bo na takową nie zapowiadało się od samego początku drugiego półfinału Pucharu Francji. Paris Saint-Germain pokonało przed własną publicznością grające w mocno przemeblowanym składzie AS Monaco (5:0).
Paryżanie w efektownym stylu awansowali do finału Pucharu Francji (fot. Reuters)
Trener Leonardo Jardim już przed spotkaniem zapowiedział, że da odpocząć swoim najważniejszym piłkarzom, co było jasnym sygnałem, że wszystkie siły rzuca na rozgrywki Ligi Mistrzów i Ligue 1, gdzie Monaco cały czas pozostaje w grze o trofea. Wolne otrzymał m.in. Kamil Glik, który jest jednym z kluczowych graczy zespołu z Księstwa.
Zgoła odmienne podejście do meczu miał Unai Emery, który wystawił do gry niemal najmocniejszy skład, w którym – co raczej nie dziwi – zabrakło miejsca dla Grzegorza Krychowiaka. Jak wynika z informacji „France Football”, reprezentant Polski może powoli szukać sobie nowego pracodawcy, ponieważ w Paryżu nie ma już czego szukać.
Jak więc można było się spodziewać, gospodarze od początku zdobyli przewagę na boisku i jeszcze przed przerwą rozstrzygnęli losy spotkania. W 26. minucie błąd Morgana de Sanctisa wykorzystał Julian Draxler, a w 31. minucie świetną sztuczką przed bramką Monaco popisał się Edinson Cavani, który w spektakularny sposób trafił do siatki.
W drugiej połowie dominacja PSG została jedynie potwierdzona. Kolejne gole dorzucili Safwan MBae (trafienie samobójcze) oraz Blaise Matuidi, co przypieczętowało awans paryżan do wielkiego finału rozgrywek.
W doliczonym czasie gry gości dobił Marquinhos i efektowne zwycięstwo Paris Saint-Germain stało się faktem. Paryżanie zagrają w wielkim finale Pucharu Francji.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.