Legia Warszawa ma sobą ostatni trening podczas zgrupowania w Ayia Napie. Po południu zawodnicy rozegrają jeszcze sparing z Beijing Guoan, a w nocy czeka ich podróż powrotna do Warszawy.
Niedzielne zajęcia były poświęcone głównie taktyce i przebiegały podobnie do wczorajszych, a przyglądali sie im przebywający w Ayia Napie prezes Bogusław Leśnodorski oraz dyrektor Jacek Mazurek. Po rozgrzewce z Cesarem Sanjuanem piłkarze pograli w „dziadka”.
W tym samym czasie trener Dowhań rozgrzewał bramkarzy. Przed Dusanem Kuciakiem dzisiaj nie lada wyzwanie – podczas popołudniowego sparingu Słowak zmierzy się m.in. z byłym najlepszym piłkarzem Afryki Frederickiem Kanoute.
Po „dziadku” zawodników przejął Jan Urban. Piłkarze podzieleni na dwie drużyny pod jego okiem ćwiczyli rozgrywanie piłki w ofensywie. Trener co chwilę przerywał akcję, wskazując legionistom popełniane przez nich błędy. Na koniec treningu drużyna pod okiem Kibu Vicuny zrealizowała kilka przygotowanych przez niego schematów stałych fragmentów gry – czytamy na „legia.com”.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.