Trzynaście kolejnych zwycięstw i basta. Atletico Madryt nie zdołało pokonać Getafe i nie powiększyło przewagi nad rywalami w walce o tytuł mistrzowski.
Simeone nie miał dziś powodów do radości. (fot. Reuters)
Pięć i sześć. Tyle punktów przewagi nad Realem Madryt i FC Barceloną mieli Los Colchoneros przed pierwszym gwizdkiem arbitra. Dużo. Ale zawsze może być więcej. I właśnie o to toczyła się gra. Gra, której faworytem byli naturalnie goście, którzy gospodarzy ogrywają wprost etatowo. Od 2013 roku wygrali wszystkie 13 starć między obiema ekipami. Gdyby tego było mało, nie stracili w tym czasie ani jednego (!) gola.
Po pierwszej połowie niewiele nie wskazywało na to, by tym razem było inaczej. Owszem, na telebimie widniał wynik 0:0. Atletico kontrolowało jednak przebieg spotkania na tyle, na ile było to możliwe. Dopuściło rywala do oddania przezeń tylko jednego celnego uderzenia. Samo pokusiło się o dwa.
Po przerwie obraz meczu nie uległ zmianie. Na nieszczęście Diego Siemeone, rezultat również ani drgnął.
Madrytczycy dopisali do swojego dorobku kolejny punkt. Ale mogło być tego więcej. Kapitalna passa zwycięstw z Getafe dobiegła końca.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.