– Święta w Chorwacji są ważnym wydarzeniem, dlatego przygotowania do nich rozpoczynają się kilka dni przed Niedzielą Wielkanocną. W tym czasie trwa przygotowanie posiłków, a ludzie udają się do kościołów. Jedynym dniem, w którym świętujemy Zmartwychwstanie jest niedziela – opowiadał Vrdoljak.
Po powrocie z kościoła wszyscy składamy sobie życzenia, a później udajemy się na uroczysty obiad do rodziców. Ta tradycja jest szczególna w wielopokoleniowych rodzinach, w których spotyka się wiele osób. Takie spotkanie trwa do późnego wieczora, a podczas posiłku jest okazja do rozmów z najbliższymi – kontynuował.
Wiem, że w Polsce drugi dzień Wielkanocy zwany jest „lanym poniedziałkiem”. U nas są podobne tradycje, ale nie w takim stopniu jak tutaj. U mnie obchody świąt ograniczają się do jednego dnia – tłumaczył chorwacki piłkarz warszawskiej Legii.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.