We wtorkowy wieczór Olympique Lyon na własnym terenie przegrał z Juventusem (0:1). A gdyby nie Gianluigi Buffon, z trzech punktów równie dobrze mogliby się cieszyć gospodarze. – Był po prostu niesamowity – ocenia włoskiego bramkarza kapitan OL, Maxime Gonalons.
Gianluigi Buffon we wtorek bronił jak natchniony (foto: Łukasz Skwiot)
W pierwszej połowie francuski zespół mógł wyjść na prowadzenie, a w zasadzie powinien. Strzał Alexandre’a Lacazette’a z rzutu karnego Buffon jednak obronił. 38-letni Włoch popisał się jeszcze jedną fenomenalną interwencją. Po zmianie stron kapitan Juventusu odbił uderzoną przez Nabila Fekira piłkę. Być może nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że futbolówka po drodze zmieniła tor lotu.
– Mieliśmy swoje szanse, ale na naszej drodze stanął będący u szczytu formy Buffon. Był po prostu niesamowity – mówi Gonalons, który nie jest jednak przybity po porażce. – Przegraliśmy, ale możemy być dumni z tego, czego dokonaliśmy. Mierzyliśmy się z zespołem, który będzie walczyć o triumf w Lidze Mistrzów. Potrzebujemy pozytywnego nastawienia – dodaje kapitan Lyonu.
W grupie H po trzech kolejkach na czele jest Juventus, który ma siedem punktów na koncie. Takim samym dorobkiem mogą się pochwalić zawodnicy drugiej Sevilli. Lyon zdobył dotychczas trzy oczka.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.