W sobotę, 6 grudnia (godz. 17:30), Widzew zmierzy się na wyjeździe z Zagłębiem Lubin. Głos przed spotkaniem 18. kolejki Ekstraklasy zabrał kapitan zespołu z Łodzi, Bartłomiej Pawłowski.
– Początek sezonu nie był łatwy. Po kontuzji czułem, że moje zadania na boisku zostaną zmienione. Z wiekiem wymagania od doświadczonych zawodników są inne. Czekałem na moment, w którym mógłbym wskoczyć do składu. Odkąd przyszedł nowy trener, znalazła się nowa przestrzeń do wykorzystania moich umiejętności. Cieszę się, że wróciłem. Daje to w ostatnim czasie korzyści zespołowi – mówił Bartłomiej Pawłowski.
– Atmosferę buduje się wynikami. Kiedy graliśmy mecz w Gliwicach i strzeliliśmy gola, to widziałem, jak duży ciężar spadł z serc wszystkich piłkarzy. Teraz jest mniej stresu. Musimy to kontynuować i dalej budować, żeby zakończyć rok zwycięstwem – dodał kapitan Widzewa.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.