W
niedzielnym spotkaniu dziewiątej kolejki Bundesligi SC Freiburg
przed własną publicznością zremisował 1:1 z Herthą Berlin. W
kadrze drużyny gospodarzy ponownie zabrakło miejsca dla Bartosza
Kapustki.
Foto: Łukasz Skwiot
Gole
w niedzielnym meczu rozgrywanym na Schwarzwald-Stadionie padały
tylko w trakcie drugiej połowy. Wynik zmagań otworzył napastnik
Freiburga, Janik Haberer. 23-letni zawodnik zespołu gospodarzy
bardzo pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Niklasa
Starka na Christianie Gunterze.
W
77. minucie gry arbiter tego spotkania uznał, że Julian Schuster we
własnym polu karnym celowo uderzył w twarz Arne Maiera. Sędzia
podyktował rzut karny dla gości, a do piłki podszedł Salomon
Kalou. Doświadczony napastnik Herthy uderzył jednak fatalnie,
posyłając piłkę wysoko ponad bramką.
Zaledwie
cztery minuty później arbiter ponownie wskazał na punkt oddalony o
jedenaście metrów od bramki Freiburga. Tym razem Nicolas Hofler
nieprzepisowo zatrzymywał w szesnastce Daviego Selke.
Odpowiedzialność za egzekwowanie rzutu karnego ponownie wziął na
siebie Kalou – zawodnik pochodzący z Wybrzeża Kości Słoniowej
wygrał tę wojnę nerwów i posłał piłkę do bramki.
Cały
mecz na ławce rezerwowych Freiburga spędził bramkarz Rafał
Gikiewicz.
Z
kolei dla Bartosza Kapustki po raz kolejny zabrakło miejsca nawet
wśród zmienników. Jak na razie 20-letni Polak rozegrał zaledwie
jedno spotkanie w Bundeslidze.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.