BartoszKapustka złamał protokół medyczny Ekstraklasy, dzięki któremu polska liga mogła wrócić do rywalizacji sportowej. Piłkarz po wczorajszym meczu z Pogonią Szczecin pojawił się na urodzinach koleżanki.
Piłkarze PKO Bank Polski Ekstraklasy oraz członkowie sztabów drużyn powinni bardzo mocno na siebie uważać, unikać spotkań z obcymi ludźmi, którzy mogą ich potencjalnie zarazić koronawirusem. Kapustka jednak po wczorajszym spotkaniu z Pogonią postanowił udać się na urodziny koleżanki.
Zawodnik Legii stawił się na imprezie w klubowym dresie, więc prawdopodobnie pojechał na świętowanie prosto po meczu z Pogonią, który mistrzowie Polski wygrali 4:2. Nie wiadomo oczywiście jak długo 25-latek był na imprezie, może wpadł tylko na chwilę złożyć życzenia, ale jedno jest pewne: złamał protokół medyczny i nie ucieknie od konsekwencji.
Kilka miesięcy temu kiedy do portali społecznościowych wyciekły zdjęcia z WilliamemRemym, który brał udział w imprezie, klub najpierw nałożył na zawodnika kilkudniową kwarantannę, a później jeszcze dostał 30 tysięcy kary oraz został zawieszony.
Jak będzie z Kapustką? Na razie nie ma żadnego oświadczenia ani decyzji podjętej przez klub. Sprawa wyciekła w nocy, więc kwestią czasu pozostaje komunikat ze strony Legii w sprawie zawodnika.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.