Karabach napisał historię. Benfica na kolanach, debiut Kochalskiego!
Karabach Agdam z Mateuszem Kochalskim w bramce przegrywał w Lizbonie już 0:2, lecz waleczni podopieczni Gurbana Gurbanova nie poddali się i odwrócili losy pojedynku, wygrywając 3:2 z Benfiką.
Niemal 5000 kilometrów. Dokładnie taki dystans musiał przemierzyć Karabach Agdam, by zmierzyć się na wyjeździe z Benfiką Lizbona na inaugurację fazy ligowej Ligi Mistrzów.
Początkowo można było odnieść wrażenie, że Azerowie nie dotarli na czas na Estadio da Luz, bo po kwadransie przegrywali już 0:2.
Mateusz Kochalski, który tym samym debiutował w Lidze Mistrzów, był bezbronny przy obu bramkach. Barrenechy i Pavlidisa.
Podopieczni Gurbana Gurbanova powrócili z dalekiej podróży dopiero po pół godzinie gry, kiedy to za sprawą Leandro Andrade złapali kontakt bramkowy. Goście poszli za ciosem i tuż po przerwie Camilo Duran szybko doprowadził do wyrównania.
Gra w defensywie Benfiki pozostawiała sporo do życzenia, z czego korzystał Karabach, bezlitośnie punktując rywala. Decydujący cios zadał w 86. minucie Oleksii Kaschuk.
Karabach zrobił wielką rzecz. To pierwsze zwycięstwo azerskiego klubu w Lidze Mistrzów, i to w takim stylu! (JB)
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.
Widać więc, że nie zawsze wygrywa faworyt.
Takie jest właśnie piękno sportu.U nderdog upokorzył faworyta i to na jego obiekcie. Brawo dla Qarabagu.