Na pewno nie będzie miło wspominał sobotniego meczu Warty Poznań z GKS-em Katowice bramkarz gospodarzy, Łukasz Radliński. Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy zawodnik zderzył się z Denissem Rakelsem.
Piłkarz z Katowic szybko podniósł się z murawy, ale Radliński długo leżał na boisku. – Był przytomny, ale nie mógł ruszyć, ani ręką, ani nogą, miał jakiś chwilowy paraliż – opisuje Maciej Wichtowski, który szybko podbiegł do kolegi. Bramkarza Warty zniesiono z boiska na noszach, na karku miał specjalny, usztywniający kołnierz.
Chwilę później ze Stadionu Miejskiego odjechała na sygnale karetka pogotowia. Na całe szczęście zawodnikowi nie stało się nic poważnego. Lekarze stwierdzili mocne stłuczenia i wypisali go do domu.
Warta zremisowała ostatecznie z ekipą z Katowic 2:2 (1:1).
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.