Przejdź do treści
Karuzela trenerska w Legii. Trener na stulecie

Polska Ekstraklasa

Karuzela trenerska w Legii. Trener na stulecie

Choć jeszcze niedawno Henning Berg powtarzał, że nikt w klubie nie rozmawiał z nim o zwolnieniu, w niedzielę wieczorem (5 października) przestał pełnić funkcję trenera pierwszej drużyny. Najwyraźniej zapomniał w jakich okolicznościach przychodził do Legii Warszawa w grudniu 2013 roku.

Zakończyła się już przygoda Henninga Berga z Legią Warszawa. Jego następcą został Stanisław Czerczesow

Zanim w niedzielne wczesne popołudnie w legijnych kręgach na twitterze ruszyła relacja na żywo z lądowania w Warszawie i przejazdu do hotelu trenera typowanego na nowego szkoleniowca wicemistrzów Polski Stanisława Czerczesowa, temat zmiany na trenerskiej ławce na kilka dni przycichł. Od udzielonego w poprzedni poniedziałek, 28 września, przez prezesa klubu Bogusława Leśnodorskiego wywiadu stacji radiowej TOK FM, w którym padły zdania między innymi o tym, że zespół i piłkarze od początku roku albo stoją w miejscu, albo się cofają, pytanie nie brzmiało czy tylko kiedy. Współwłaściciel Legii powtórzył litanię zarzutów stawianych od poprzedniego sezonu przez media oraz kibiców. I potwierdził to, o czym mówiło się od przynajmniej dwóch tygodni – drastycznym spadku poparcia dla Norwega w najważniejszych gabinetach przy Łazienkowskiej.

– Legia jest zmęczona Bergiem, a Berg jest zmęczony Legią – tłumaczy były trener klubów ekstraklasy, członek sztabu szkoleniowego reprezentacji Polski podczas kadencji Leo Beenhakkera, Bogusław Kaczmarek. – Na polskie warunki to klub skazany na sukces, który powinien być cztery długości kajaka przed resztą, a okazało się, że ma trenera bez doświadczenia. Temat numer jeden: rotacja. Po co to robić na starcie ligi? Odpoczynkiem od odpoczynku to dopiero można się zmęczyć. Dla mnie ten zespół nie podniósł się po sytuacjach z walkowerem z Celtikiem Glasgow, kiedy grał w piłkę tak, że mógł wiele osiągnąć w Europie i walczyć o pulę za awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów, i po odejściu Miroslava Radovicia przed meczem z Ajaksem. Do dziś pamiętam jak w Amsterdamie stał przy tunelu i przybijał chłopakom piątki, a później miał minę jak z reklamy musztardy. To odbiło się na szatni i nie wygląda, żeby Berg sobie z tym poradził. Tutaj nawet nie chcę go porównywać do Janka Urbana, bo ten w szatni zawsze potrafił stworzyć atmosferę zaufania i zbić drużynę w jedność nawet w najtrudniejszych momentach. Legia gra przyzwoicie, ale jak rywal przyspieszał, to odjeżdżała im i ekstraklasa, i Europa, jak z Napoli kiedy Higuain na dwa zamachy ograł czterech piłkarzy.

Przed kandydaturą Rosjanina do trzeciego powrotu do Legii przymierzany był Urban. Został zaproszony na kolację przez prezesa Leśnodorskiego, ale żadne konkrety nie padły i kiedy w gazetach zaczął żyć temat Czerczesowa, do kolejnego kontaktu nie doszło. Dla sternika klubu to nadal jedyny aktualnie polski trener mogący przejąć zespół – ze względu na nikłe doświadczenie cały czas niżej stoją akcje Jacka Magiery. A także trenera reprezentacji do lat 21 Marcina Dorny, który bogactwem warsztatu i pracowitością miał wywrzeć duże wrażenie na prezesie.

Berg miał dać klubowi jakościowy skok w zarządzaniu pierwszym zespołem; na początku snuto wizje nie o szkoleniowym, a menedżerskim sposobie zarządzania. Układ sprawdzał się przez pierwszy rok zakończony obroną mistrzostwa Polski wypracowywanego przez dłuższą cześć sezonu przez Urbana i bardzo udaną kampanią w Lidze Europy. W tym roku nastąpiło załamanie. Przez przegrany dwumecz z Ajaksem Amsterdam w 1/16 finału LE w lutym, stratę tytułu mistrza Polski po niesatysfakcjonujący start w nowych rozgrywkach, Legia nie sprawiała wrażenia, że może wskoczyć na kolejny szczebel. I to w przededniu jubileuszu stulecia klubu przypadającego w przyszłym roku.

Legioniści od dłuższego czasu, czyli odejścia z klubu Cesara Sanjuana-Szklarza, który pracował jeszcze w ekipie Urbana, i przyjściu polecanego przez Berga Geira Kasene, narzekają na poziom pracy nad przygotowaniem fizycznym. Było to widoczne w dogrywce ubiegłego sezonu i w fizycznej sinusoidzie od początku trwających rozgrywek. Kasene został przedstawiony jako specjalista wysokiej klasy. Potem jednak część osób pracujących przy Łazienkowskiej miała nie otrzymać odpowiedzi na pytanie o wykształcenie i doświadczenie człowieka odpowiedzialnego za to jak szybko i ile biegają piłkarze Legii.

– Czerczesow to trener wyznający filozofię, że piłkarzom właściwe przepracowanie okresu przygotowawczego zimą i latem daje odpowiednią bazę na rundę – mówi Grzegorz Michalewski, komentator rosyjskiej ekstraklasy w stacji Polsat Sport. – Zawodnik musi być przygotowany na bieganie przez 90 minut. Kiedy był trenerem Amkara Perm znakiem rozpoznawczym drużyny były bramki zdobywane w doliczonym czasie dzięki lepszemu przygotowaniu fizycznemu od przeciwników. Taktycznie ustawiał zespoły od schematu z jednym napastnikiem, jak w Tereku, do ofensywnego 1-4-3-3 w Dynamie. Potrafi dostosować się do grupy piłkarzy jaką zastanie w klubie. Wyróżnia go dokładne rozpracowywanie kolejnych rywali i na tej podstawie wprowadzanie zmian w taktyce – to nie rewolucje, raczej korekty i znak, że zawsze dokładnie przygotowuje się do meczu.

HB przed przyjazdem do Polski był o krok od podjęcia pracy w drugiej lidze norweskiej i oferta z Warszawy była kołem ratunkowym do utrzymania się na powierzchni europejskiego rynku trenerskiego. Przedstawiany w polskich mediach jako architekt transferu Johna Obi Mikela z norweskiej ekstraklasy do Premier League za 20 milionów euro, przed młodymi legionistami miał otworzyć podobne perspektywy. Po prawie dwóch latach skończyło się na zapowiedziach odejścia Michała Żyry zakończonych nie wielomilionowym transferem i reklamą akademii, a słynnym listem zaczynającym się do słów: Dear Friends… Wyłączając mocno wypromowanego w juniorskich reprezentacjach Polski i będącego w Legii tylko rundę Krystiana Bielika, w pierwszej drużynie trudno znaleźć zaciąg młodzieży równy tym z czasów Urbana i Macieja Skorży. Z nastolatkami dochodziło do kuriozalnych sytuacji. Na przykład takich, gdy grupa młodych zawodników przyjechała specjalnie ze zgrupowania z Grodziska Wielkopolskiego do Warszawy, aby pomóc w odbyciu treningu jedynki. W ostatnich tygodniach kilka spraw dotyczących wychowanków stanęło na ostrzu noża. Przez tydzień poprzedzający pierwszy mecz w fazie grupowej Ligi Europy z FC Midtjylland zespół ćwiczył ustawienie z Robertem Bartczakiem w miejsce Michała Kucharczyka i Rafałem Makowskim zamiast Stojana Vranjesa w pierwszym składzie. Berg miał dokonać zmiany decyzji już po przylocie do Danii. Jak się to ma do pracy nad automatyzmami, o których tyle mówił?

Makowskiego w tym sezonie broni liczba występów i minut spędzonych na boisku. Ale w klubowej hierarchii wysoko stoi też interes drużyny ubiegłorocznych zwycięzców Centralnej Ligi Juniorów reprezentujących Legię, jako pierwszy polski zespół w historii, w UEFA Youth League. Czyli młodzieżowym odpowiedniku Ligi Mistrzów. W poprzednim sezonie często młodzi zawodnicy, którzy dostali szansę u Norwega, potem mieli według instrukcji odpoczywać w kolejnym tygodniu, co blokowało występy w CLJ lub drużynie rezerw. Zdarzało się, że zostawali w Warszawie w czasie meczu rezerw i trenowali pod okiem Goncalo Feio, analityka pierwszego zespołu. Dla członka sztabu odpowiedzialnego za rozpracowywanie rywali, bardzo chwalonego za wskazówki przez piłkarzy, to także nie było spełnienie marzeń. Po zakończeniu ciężkiego sezonu, latem Makowski, Adam Ryczkowski i Mateusz Wieteska dostali… jeden dzień wolnego. Przed meczem z Napoli przypadającym dwa dni po spotkaniu z Liteksem Łowecz z UYL Berg chciał mieć do dyspozycji Bartczaka. To jeden z trzech starszych zawodników zgłoszonych do młodzieżowych rozgrywek i czołowa postać w zespole trenera Piotra Kobiereckiego. Decyzja Berga miała się bardzo nie spodobać się dyrektorowi sportowemu Michałowi Żewłakowowi, który ostatnio również głośno w mediach wyrażał brak zrozumienia dla niektórych decyzji HB. W kadrze ogłoszonej na mecz z Liteksem pierwotnie nie znalazł się Bartczak. Po pewnym czasie na oficjalnej stronie pojawiła się poprawiona wersja, już ze skrzydłowym.

W negocjacjach z Czerczesowem priorytet akademii musiał się pojawić. Mówi Michalewski: – To szkoleniowiec, dla którego w zespole nie ma faworytów i pojęcia gwiazda. Liczy się praca na treningu, nie wiek, poprzednie kluby, czy sława. Nie boi się ryzykować, co udowodnił kilka razy w ubiegłym sezonie w Dynamie Moskwa, gdzie sadzał na ławce gwiazdy zarabiające nawet 6 milionów euro rocznie. A kiedy wielokrotny reprezentant Rosji Igor Denisow nazwał go w jednym z wywiadów błaznem, nie wrócił do treningów z zespołem. To trener blisko rosyjskiego topu – przy ostatnim rozdaniu na stanowisko selekcjonera po Fabio Capello był jednym z faworytów do objęcia posady. Wypromował się przede wszystkim pracą, jaką wykonał z Terekiem Grozny i Amkarem Perm z ligowych średniaków robiąc rewelacje ligi zdecydowanie silniejszej niż polska ekstraklasa. W Groznym trafił na czas, kiedy dopiero pojawiły się tam duże pieniądze, zaczęto budować nowy stadion i ściągać zagranicznych piłkarzy, w tym Polaków. W Permie były problemy z płynnością finansową, a zbudował drużynę na szóste miejsce w lidze. To dzięki pracy z nim na świetną reputację w lidze zapracował Janusz Gol. Z Dynamem jeszcze kilka kolejek przed końcem miał szansę na tytuł mistrzowski, co byłoby największym sukcesem w historii klubu, jednak czwarte miejsce to także bardzo dobry wynik. I to nie prawda, że został zwolniony. Odszedł po wykluczeniu klubu z europejskich pucharów za niedotrzymanie warunków finansowego fair play i obniżeniu kontraktów. Sam zarabiał na poziomie kilku milionów euro rocznie. W wywiadach z rosyjskimi mediami mówił, że nie bierze pod uwagę oferty Anży Machaczkała, bo Legia to klub zawsze walczący o mistrzostwo, regularnie grający w europejskich pucharach, z nowoczesnym stadionem i kibicami robiącymi świetną atmosferę.

Przed laty za Czerczesowem ciągnęła się opinia, że nie lubi Polaków. Prostował to wielokrotnie, między innymi w wywiadzie dla Polsatu Sport, kiedy prosił pozdrowić dawnych kolegów z boiska Radosława Gilewicza i Jerzego Brzęczka. Grupa: Maciej Rybus, Marcin Komorowski, Piotr Polczak, Maciej Makuszewski, Jakub Wawrzyniak i wspominany Gol to podopieczni z Tereku i Amkaru. Rybus po plotkach o przejęciu Legii napisał na twitterze: Stasiek mega trener. Gola w Permie przyjeżdżali oglądać członkowie sztabu reprezentacji Polski. Makuszewskiemu w poważnej nauce gry na skrzydle zdarzały się występy na boku obrony z takimi przeciwnikami jak Zenit Sankt Petersburg, ale bez wrzucenia na głęboką wodę nie byłby dziś jednym z najważniejszych piłkarzy Lechii Gdańsk.

– Widziałem w internecie kilka obrazków pokazujących trenera jako jakiegoś kata wysyłającego piłkarzy na obóz do Nowosybirska, ale to nie ma nic wspólnego z rzeczywistością – mówi Marcin Komorowski, od 2012 roku piłkarz Tereka. – To bardzo kulturalny i opanowany człowiek. Czy wybucha? Kiedyś w Pucharze Rosji, gdy mieliśmy presję na wynik, przegraliśmy z Wołgą Niżnyj Nowogród po dogrywce 1:3 na początku prowadząc. Po meczu w szatni był  spokojny i powiedział, że skoro z tym przeciwnikiem za tydzień gramy w lidze, chce rewanżu. No cóż, znowu wygrywaliśmy i przegraliśmy 1:3. Wtedy był już na serio wkurzony i następnego dnia na treningu zamiast regeneracji były interwały. To bardzo dobry trener, łączony od lat z najsilniejszymi rosyjskimi klubami, każdy zespół, który przejmował zyskiwał styl. Dużo pracuje się z nim nad analizą konkretnego przeciwnika, lubi ustawiać taktykę konkretnie pod rywala.

Berga i Czerczesowa różni jedna ważna rzecz – konferencje prasowe. Norweg jest znany z okrągłych zdań i uciekania przed dogłębną analizą tego, co działo się na boisku w meczach, które nie wyszły zespołowi. – Konferencje Czerczesowa należały do najciekawszych w Premier Lidze. Cierpliwie odpowiada na pytania trudne i głupie, najwyżej dodaje uśmiech. To ciekawy rozmówca – kończy Michalewski.

W czasie niedzielnego meczu z Górnikiem w Zabrzu władzom Legii w Warszawie prowadziły negocjacje z Rosjaninem. Berg powiedział po spotkaniu: – Czy to mój ostatni mecz w roli trenera Legii? Było i jest sporo spekulacji. Wkrótce się przekonamy, czy znajdą potwierdzenie w rzeczywistości. Czekam na decyzje.


Michał CZECHOWICZ



Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej