Robert Kasperczyk, szkoleniowiec Podbeskidzia Bielsko-Biała był bardzo zadowolony z postawy swoich piłkarzy w meczu z Ruchem Chorzów. Jego podopieczni wyszli z bardzo ciężkiej sytuacji i po niezwykle dramatycznym meczu wyrwali przy Cichej jeden punkt faworytowi.
– Ruch nie strzelał nam bramek z akcji, w pierwszym tempie, tylko po stałych fragmentach gry, czyli po naszych błędach. W drugiej połowie, to my je perfekcyjnie wykonywaliśmy, więc cieszymy się z remisu – powiedział Kasperczyk.
– W końcówce emocje były olbrzymie, jeszcze po nich nie ochłonęliśmy. Mam najwyższe słowa uznania dla zespołu, a szczególnie dla Marka Sokołowskiego. Gdy limit zmian mieliśmy już wyczerpany, on zgodził się zostać na boisku „na słupa”. To prawdziwy kapitan! A my mamy nareszcie wymarzoną trójkę z przodu w tabeli – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.