– Nasz kierunek poszukiwań zawodników ulegnie zmianie. Już nie będziemy patrzeć z takim rozmachem i optymizmem na rynek zagraniczny – zapowiada trener Podbeskidzia Robert Kasperczyk.
– Na wideo piłkarz wygląda dobrze, w okresie przygotowawczym rzuca na kolana, a kiedy przychodzi zderzenie z polską ligą, następuje bolesna weryfikacja. Myślę, że zawodnicy z zagranicy nie doceniają naszej ligi – tłumaczy trener drużyny z Bielska-Białej.
– Na mojej liście życzeń 90 procent to piłkarze z Polski. Spoglądamy na zawodników z rocznika 1988, 1989. W tyłach potrzebujemy natomiast kogoś starszego – dodaje Kasperczyk.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.