Piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała wreszcie udali się na urlopy. – Przez najbliższe dwa tygodnie piłkarze mają wypoczywać. W drugiej połowie czerwca, na dwa tygodnie przed rozpoczęciem treningów, zawodnicy zaczną realizować indywidualne rozpiski – wyjaśnił Robert Kasperczyk, trener Górali.
– Pracowaliśmy nad podtrzymaniem siły, a poszczególne mikrocykle przeplataliśmy grami kontrolnymi. W meczach z Cracovią i Wisłą szansę dostali także młodzi zawodnicy. Poza tym mieliśmy dużo różnego rodzaju gierek i sportów uzupełniających – tenisa, siatkonogi, siatkówki plażowej – wyznał Kasperczyk.
– Sztab szkoleniowy czynnie włączał się w zajęcia, były również małe zakłady między zawodnikami, bo chodziło o to, żeby nie „wygasić silników” tak szybko. Już początkiem czerwca część zawodników miała zabukowane bilety lotnicze na urlopy, stąd trenowaliśmy w nieco okrojonym składzie – zakończył szkoleniowiec Podbeskidzia.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.