Przy stanie 2:0 w 70 minucie, grając mecze w pierwszej lidze, nigdy nie wypuszczamy z rąk takich okazji do zwycięstwa. Kibice o tym doskonale wiedzieli. Dziś jednak było inaczej – powiedział po przegranym 2:3 meczu z Lechem Poznań w półfinale Pucharu Polski trener Podbeskidzia Bielsko-Biała, Robert Kasperczyk.
– Graliśmy z Lechem Poznań i moi piłkarze przez chwilę chyba o tym zapomnieli. To kosztowało nas utratę bramek i nasza przygoda z Pucharem Polski się skończyła. Mimo odpadnięcia jestem dumny z chłopaków i na pewno możemy chodzić z podniesioną głową. Przed tym meczem nikogo nie trzeba było motywować. Nigdy wcześniej nie sądziłem, że te rozgrywki mogą dostarczyć aż tylu emocji. Rywalom gratuluje wygranej, a my skupiamy się na lidze, to jest dla nas najważniejsze – przyznał trener lidera I ligi.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.