GKS Katowice w końcu się przełamał i zagrał na miarę oczekiwań. Podopieczni Jerzego Brzęczka rozgromili w delegacji Znicza Pruszków i wysłali jasny sygnał rywalom, że nie odpuszczają w walce o awans do Lotto Ekstraklasy.
Piłkarze Jerzego Brzęczka cały czas liczą się w walce o awans
Katowiczanie w czterech ostatnich kolejkach nie potrafili odnieść zwycięstwa i atmosfera w klubie zaczęła się robić nerwowa. W stolicy Górnego Śląska celowali bowiem w walkę o awans, a tymczasem kolejne słabe mecze sprawiły, że aspiracje „GieKSy” zostały poddane pod wątpliwość. Wysoka wygrana w Pruszkowie pozwoliła kibicom ponownie uwierzyć w swój zespół.
– W poprzednich meczach prezentowaliśmy się nieźle, zbieraliśmy dobre oceny, ale nie zdobywaliśmy punktów. Udało się nam jednak zachować spokój i zasłużyliśmy sobie na zwycięstwo ze Zniczem – powiedział Brzęczek.
Co ciekawe, wtorkowe spotkanie było pierwszym dla Brzęczka na stanowisku trenera GKS-u Katowice, w którym jego graczom udało się strzelić aż cztery gole. – To pierwszy taki przypadek. Oby tak dalej. Wiadomo co jest naszym celem – zakończył.
GKS dzięki pokonaniu Znicza awansował na drugie – premiowane awansem do ekstraklasy – miejsce. Katowiczanie mają na swoim koncie 40 punktów i tracą zaledwie jedno „oczko” do liderującej Chojniczanki Chojnice.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.