Bardzo dobre wieści dla sympatyków Śląska Wrocław. Przemysław Kaźmierczak wraca do gry po bardzo nieprzyjemnej kontuzji kolana. Pomocnik przyznaje, że nie może doczekać się pierwszego meczu.
Kaźmierczak od najbliższego poniedziałku będzie trenował z pierwszą drużyną.
Pomocnik Śląska pauzował przez pół roku z powodu kontuzji kolana. Powrót popularnego „Kaza” jest dla kibiców WKS-u bardzo dobrą informacją, bowiem w poprzednim sezonie był on kluczowym zawodnikiem aktualnych wicemistrzów Polski.
– Od poniedziałku będę trenował z pierwszym zespołem. Wtedy okaże się, kiedy będę mógł zagrać w meczach o punkty. Cała rehabilitacja przebiegła zgodnie z planem, więc mam nadzieję, że obędzie się bez zbędnych komplikacji – przyznaje w rozmowie z PiłkaNożna.pl Kaźmierczak.
– Nie trenowałem z drużyną od sześciu miesięcy i zdaję sobie sprawę, że mam pewne zaległości. Wierzę jednak, że ciężką pracą uda mi się je nadrobić.
Obrońca Śląska, Amir Spahić nie zagra do końca rundy z powodu kontuzji stawu skokowego. Były gracz FC Porto przekonuje jednak, że w kadrze zespołu znajdują się zawodnicy, którzy są w stanie godnie zastąpić bośniackiego defensora.
– W ostatnich spotkaniach na lewej obronie grał Mariusz Pawelec i trzeba przyznać, że zaprezentował się bardzo przyzwoicie. Mamy bardzo szeroką i wyrównaną kadrę, każdy zawodnik jest gotowy, aby wejść na boisko i dać coś od siebie całemu zespołowi – kończy piłkarz Śląska Wrocław.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.