Przemysław Kaźmierczak wrócił do gry w wielkim stylu. Były gracz FC Porto nie osiągnął jeszcze optymalnej formy, jednak jego klubowy kolega, Jarosław Fojut przekonuje, iż popularny „Kaz” już teraz jest w stanie dać zespołowi nową jakość.
– Przemek jedną nogą potrafi wybić się wyżej w powietrze, niż niejeden zawodnik Ekstraklasy. Jego powrót na boisko jest dla nas ogromnym wzmocnieniem. Gra świetnie w powietrzu, potrafi precyzyjnie podać, ma świetną lewą nogę. Wszyscy w zespole cieszymy się z jego powrotu – przyznaje 23-letni defensor
Ze swoim podopiecznym zgadza się szkoleniowiec WKS-u, Orest Lenczyk. 68-letni trener jest zadowolony z formy, którą prezentuje „Kaz”. – Wystartował z trudniejszej pozycji niż Jarosław Fojut, bowiem nie rozegrał żadnego spotkania w Młodej Ekstraklasie. Chcieliśmy włączyć Przemka do kadry już na Puchar Polski, ale ostatecznie doszliśmy do wniosku, że jest na to jeszcze za wcześnie – powiedział Orest Lenczyk.
Sam piłkarz cieszy się z faktu, iż problemy zdrowotne ma już za sobą. – Teraz najbardziej potrzeba mi ogrania, bo fizycznie czuję się dobrze. Dzięki Pawłowi Barylskiemu i doktor Ewie Bieć czuję się tak, jak gdybym w ogóle nie miał przerwy w grze. Chciałbym również podziękować kibicom, którzy zgotowali mi fantastyczne przyjęcie – oświadczył Kaźmierczak.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.