– Przez ostatnie dwanaście miesięcy zrobiliśmy ogromny postęp. Gramy w piłkę i są tego efekty – w rozmowie ze stroną internetową klubu mówi zawodnik Śląska Wrocław – Przemysław Kaźmierczak.
– Na boisku prezentujemy się zupełnie inaczej niż wtedy, gdy musieliśmy się wydźwignąć z dołu tabeli. Podczas zgrupowania Cyprze mamy zakontraktowanych silnych sparingpartnerów, dzięki czemu możemy się sprawdzić na tle dobrego przeciwnika. Po dotychczasowych meczach widać, że nie odstajemy od rywali. Jesteśmy dla nich nie tylko równorzędnym, ale momentami nawet lepszym partnerem. Do ligi zostały jeszcze dwa tygodnie, a my musimy w tym czasie iść tą samą drogą, którą szliśmy do tej pory. Myślę, że będziemy dobrze przygotowani do rundy. Albo powiem inaczej – wiem o tym, że będziemy dobrze przygotowani – zapewnia Kaźmierczak.
– O tym, czy wrócę do wyjściowego składu, zadecyduje oczywiście trener, ale mogę zapewnić, że czuję się dobrze i przede wszystkim pewnie. Cieszę się, że normalnie przepracowałem pierwszy obóz w Spale, bo wiadomo jakie on ma znaczenie dla późniejszej postawy w lidze. Nie opuściłem żadnego treningu, noga wytrzymuje wszystkie obciążenia, a po kontuzji kolana, którą miałem w ubiegłym roku, nie ma już śladu – tłumaczy były gracz FC Porto.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.