Po fatalnym sezonie, ciągłej krytyce niskiej formy i popełnianych wciąż błędach wydawało się, że dni Kew Jaliensa są w Wiśle policzone. Okazuje się jednak, że pożegnanie z Holendrem nie jest takie proste.
– Zaproponowaliśmy Kew rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron, ale nie przyjął naszej propozycji. Dopóki nie będzie tym zainteresowany, jest naszym piłkarzem. Jaka będzie jego przyszłość? Czas pokaże. Muszę szanować zobowiązanie, które wcześniej powziął klub – deklaruje wiceprezes Jacek Bednarz.
Jaliens przyszedł do Wisły jeszcze w styczniu 2011 roku i podpisał 2,5-letni kontrakt. Do Krakowa przyjeżdżał jako wielka gwiazda, więc i zaproponowane obrońcy pieniądze były gwiazdorskie. Teraz wszyscy w Krakowie żałują tego ruchu. Oczywiście oprócz Jaliensa…
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.