Czy Keylor Navas złożył już broń i pogodził się z tym, że nie będzie dłużej „jedynką” w bramce Realu Madryt? Wiele na to wskazuje. Z najświeższych doniesień hiszpańskich mediów wynika jednak, że Kostarykanin nie zamierza się godzić z rolą rezerwowego.
Keylor Navas poprosi klub o zgodę na zimowy transfer? (fot. Łukasz Skwiot)
„Królewscy” od dłuższego czasu szukali bramkarza, a po tym jak nie udało się im pozyskać Davida De Gei z Manchesteru United, ich uwaga skupiła się na Thibaut Courtoisie z Chelsea. Jeszcze przed końcem letniego okienka Realowi udało się dopiąć transfer na ostatni guzik i od tego momentu było jasne, że to właśnie Belg zostanie pierwszym golkiperem drużyny.
Nowy sezon w bramce Realu zaczął jednak Navas, który spisywał się dobrze, a jak ujawnił Eduardo Inda z „OK Diario”, piłkarz tak bardzo nie chciał stracić miejsca w składzie, że zrezygnował nawet z wyjazdu na zgrupowanie reprezentacji, byle tylko nie dać się wygryźć konkurentowi.
Jak się jednak okazało, już w trakcie ostatniego meczu ligowego z Leganes (4:1), Julen Lopetegui postawił na Courtoisa i wydaje się, że ten trend się utrzyma. Real nie wydał w końcu kilkudziesięciu milionów euro na bramkarza, który miałby teraz siedzieć na ławce rezerwowych.
Co więc czeka Navasa? Ten mógłby występować w meczach Pucharu Króla, a niewykluczone, że otrzymałby również kilka szans w Champions League. Problem w tym, że sam zainteresowany nie zamierza się godzić na takie rozwiązanie. Jeśli więc jego status nie ulegnie zmianie do końca roku – a wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że tak nie będzie – to poprosi on Florentino Pereza o zgodę na odejście.
31-latek występuje w Realu Madryt od 2014 roku i był członkiem drużyny, która trzy razy z rzędu wygrywała rozgrywki Ligi Mistrzów. Jego umowa z klubem obowiązuje do końca czerwca 2020 roku.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.