Czyżby mecz z Legią Warszawa miał kosztować Keylora Navasa utratę miejsca w podstawowym składzie Realu Madryt? Niewykluczone. Jak bowiem donosi dziennik „Sport”, piłkarze Królewskich coraz głośniej domagają powrotu do bramki Kiko Casilli.
Keylor Navas nie ma ostatnio zbyt wysokich notowań (foto: Ł.Skwiot)
Z najnowszych doniesień wynika, że koledzy wyżej cenią sobie umiejętności Casilli, który rozpoczął sezon w pierwszym składzie Realu i spisywał się bardzo dobrze. Po tym jednak jak do pełni zdrowia wrócił wspomniany Navas, to właśnie na niego zaczął stawiać Zinedine Zidane, co nie wszystkim się spodobało.
Czara miała się przelać podczas środowego meczu przy Łazienkowskiej, gdzie Navas przepuścił aż trzy gole. Najwięcej pretensji miano do niego po uderzeniu Miroslava Radovicia. Zdaniem hiszpańskich komentatorów, bramkarz Realu Madryt powinien bez problemów obronić ten strzał.
„Sport” uważa, że w szatni coraz częściej mówi się o zmianie na pozycji bramkarza. Powrotu do gry Casilli chcą nie tylko jego koledzy, ale również władze klubu, które – na razie nieoficjalnie – naciskają w tej sprawie na Zidane’a.
29-letni Navas wystąpił już w tym sezonie w siedmiu spotkaniach na wszystkich frontach. W tym czasie nie udało mu się zachować ani jednego czystego konta.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.