Walka kibiców GKS-u Katowice o ich ukochany klub może zakończyć się zwycięstwem. Coraz więcej wskazuje bowiem na to, że katowicki klub nie będzie grał w najwyższej klasie rozgrywek na licencji Polonii Warszawa i zachowa swoją prawdziwą tożsamość.
GKS Katowice nadal GieKSą? To bardzo prawdopodobny scenariusz
O powstaniu tworu na bazie GKS-u, który miałby występować w T-Mobile Ekstraklasie na licencji Czarnych Koszul mówi się od kilkunastu dni. Ostatecznie, dzięki bardzo zdecydowanym działaniom kibiców ze stolicy Górnego Śląską, Ireneusz Król zamierza porzucić pomysł utworzenia KP Katowice i myśli o grze w najwyższej klasie rozgrywek pod szyldem Polonii.
Fani GieKSy wolą dmuchać na zimne i na środę planują przeprowadzenie wielkiej manifestacji pod Urzędem Miasta. Na swojej stronie internetowej kibice zamieścili specjalny apel, którym wzywają wszystkich do uczestnictwa w „wojnie” o GKS.
„Walka trwa, przed nami trzy najważniejsze dni w historii GieKSy. Koledzy(i koleżanki) znajdujemy się w kulminacyjnym momencie naszej walki. Z obozu przeciwników ciągle dochodzą sygnały świadczące o tym że wróg traci grunt pod nogami i zaczyna się tracić we własnych działaniach.
(…) Komu GieKSa leży na sercu, ten znajdzie czas żeby się zjawić. Planujcie czas, bierzcie wolne w pracy, nakłaniajcie kolegów i znajomych. Musimy pokazać że jesteśmy silni, zjednoczeni i zdeterminowani. Nie pozwolimy by nasz ukochany klub został zniszczony.
To nie jest sytuacja która dzieje się gdzieś daleko i na którą nie mamy wpływu. Nikt tego za nas nie zrobi. Los GieKSy jest w naszych rękach, a historia rzuca nam wyzwanie. W tej walce są tylko dwa możliwe rezultaty – zwyciężymy albo polegniemy. Chyba nikt nie ma wątpliwości że zwyciężyć musimy!
Po latach z dumą będziecie opowiadać młodszym pokoleniom jak w tych lipcowych dniach walczyliście o przetrwanie GieKSy i zwyciężyliście! Wojna!” – czytamy w oświadczeniu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.