AnthonyMounier nie będzie miło wspominał powrotu do ojczyzny. Francuski skrzydłowy cztery dni po podpisaniu kontraktu z St.-Etienne odszedł z klubu, ponieważ otrzymał mnóstwo gróźb od kibiców klubu.
29-letni Mounier stracił miejsce w składzie Bologni, po tym jak świetnie w nowy zespół wkomponował się Ladislav Krejci. Czech zazwyczaj gra z lewej strony boiska, a na przeciwległej flance występują Simone Verdi lub Federico Di Francesco. Agent Mouniera od początku zimowego okna transferowego szukał mu więc nowego klubu, aż w końcu 27 stycznia ogłoszono, że Francuz został wypożyczony do St. Etienne. Cztery dni później został jednak piłkarzem Atalanty Bergamo. A wszystko to przez francuskich kibiców.
Mounier jest wychowankiem Olympique Lyon, a więc największego rywala „Zielonych”. Od razu po transferze wypomniano mu wywiad sprzed kilku lat. – Od dzieciństwa marzyłem, by grać dla Olympique, jestem teraz piłkarzem OL i pozostanę wierny tym barwom. Na pewno nigdy nie mógłbym zagrać w St. Etienne – wyznał kiedyś. Teraz kibice przypomnieli mu zarówno ten wywiad, jak i również prowokacyjne zachowanie, kiedy po golu OL cieszył się przed sektorem fanatyków „Zielonych”. Mounier przez kilka ostatnich dni dostawał groźby od kibiców St. Etienne i nie pomogły nawet przeprosiny. – Żałuję tego wywiadu. To były błędy młodości – tłumaczył.
Wypożyczenie Mouniera z Bologni do St. Etienne zostało anulowane po czterech dniach, a menedżer piłkarza w trybie pilnym poszukiwał mu nowego klubu. Ostatecznie 29-letni skrzydłowy najbliższe pół roku spędzi w Atalancie Bergamo, które zapewniło sobie prawo pierwokupu gracza.