Zimą z drużyny poznańskiego Lecha do niemieckiego FC Koeln odszedł Sławomir Peszko. „Peszkin” był do tej pory ważnym ogniwem drużyny i na pewno nie łatwo będzie go zastąpić. Kibice Kolejorza liczą, że następcą Sławka w Lechu zostanie sprowadzony przed tym sezonem z Korony Kielce Jacek Kiełb – czytamy na oficjalnej stronie internetowej mistrza Polski.
– Po tym wstępnym okresie adaptacyjnym Jacek przez te pół roku zaaklimatyzował się w zespole. Teraz musi tylko uwierzyć w swoje umiejętności. Jest bardzo ambitny i jak coś mu nie wychodzi to szybko się strofuje. Jeśli nad tym zapanuje jest w stanie zastąpić Sławka – uważa drugi trener Lecha, Ryszard Kuźma.
Kiełb zgrupowanie w Hiszpanii rozpoczął bardzo pechowo. Najpierw miał problemy z łydką, a następnie zachorował i musiał brać antybiotyki. Z tego powodu opuścił pierwsze dwa sparingi i zagrał dopiero z rumuńską FC Timisoarą. „Ryba” doskonale zdaje sobie sprawę, że po odejściu Peszki jego szansę na grę w podstawowym składzie znacznie wzrosły. – Sławek odszedł więc szansa na grę jest większa, ale konkurencja wciąż jest spora. Presja jest, ale musi być. Ja zrobię wszystko, aby grać w pierwszym składzie i by kibice byli ze mnie zadowoleni. Zobaczymy kto wyjdzie w podstawowej jedenastce w pierwszym meczu – mówi pomocnik Lecha Poznań, Jacek Kiełb.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.