Kibice Legii usłyszą hymn Ligi Mistrzów w play-off
Choć do awansu do fazy grupowej Ligi Mistrzów bardzo daleka droga, to jednak namiastkę tego futbolowego raju w Warszawie kibice doświadczą już w rundzie play-off eliminacji. Wszystko dlatego, że UEFA spotkania na tym poziomie traktuje już jako mecze fazy grupowej.
W związku z tym całą organizacją meczu w Warszawie zajmą się tym razem nie działacze Legii, a przedstawiciele przybyli specjalnie na tę okazję z UEFA. Wszystko będzie tak, jak w fazie grupowej, więc kibice zgromadzeni na stadionie będą mogli tuż przed pierwszym gwizdkiem wysłuchać hymnu Ligi Mistrzów oraz zobaczyć wielkie, falujące logo rozgrywek w środkowym kole. Zresztą tak samo było w sierpniu 2011 roku, gdy Wisła Kraków biła się o Ligę Mistrzów z APOEL-em Nikozja.
Jasne, trochę to małostkowe, że o tym piszemy. Zwracanie uwagi na takie szczegóły możliwe jest tylko w kraju, który jest piłkarsko ubogi, a kibice chorobliwie spragnieni piłki na najwyższym, światowym poziomie. Na meczu o wszystko, czyli o awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów warto być jednak osobiście, bo ostatni raz hymn Ligi Mistrzów rozbrzmiewał na stadionie przy Łazienkowskiej – jeszcze tym starym stadionie – w 1996 roku przed meczem z Panathinaikosem Ateny! Miejmy nadzieję, że tej jesieni utwór będzie stałym bywalcem Pepsi Areny.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.