– Na piłkę nożną nie można się obrażać – twierdzi Andrzej Padewski, od niedawna odpowiedzialny w PZPN za kontakty z Ogólnopolskim Związkiem Stowarzyszeń Kibiców. – Przyjęliśmy przedstawicieli kibiców w piłkarskiej centrali i to na salonach, bo chcemy słuchać kibiców. W wielu sprawach się różnimy, na pewno kilka spraw musimy wyjaśnić, ale porozumienie jest najważniejsze. Zwłaszcza, że wcześniej tak naprawdę nikt się kibicami nie interesował i nikt z nimi nie rozmawiał.
Mimo że Padewski nie znalazł się w wąskim gronie wiceprezesów związku, szybko stał się jednym z głównych współpracowników prezesa Zbigniewa Bońka. Szef Dolnośląskiego ZPN jest już po pierwszej turze negocjacji z OZSK, po której wysoko ocenił merytoryczne przygotowanie kibiców do rozmów, nie wyłączając kwestii prawnych.
– Chcemy żeby przedstawiciel kibiców uczestniczył w pracach Wydziału Bezpieczeństwa Imprez Sportowych, którym od niedawna kieruje Marek Doliński. Zamierzamy kontaktować stowarzyszenia z delegatami PZPN odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo na ligowych meczach. Kilku poprawek wymaga też ustawa o organizacji imprez masowych, to oznacza, że będzie dopasowana do postulatów kibiców, ale na pewno nie chuliganów – powiedział Padewski.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.