Kibice odwrócili się od Arsenalu. Tak źle nie było od 2006 roku
Czyżby sytuacja w Arsenalu dojrzewała powoli do zmian? Wszystko na to wskazuje. Od klubu zaczynają się bowiem odwracać kibice, co będzie doskonale widoczne podczas czwartkowego meczu z West Bromwich Albion.
Kibice zaczynają się odwracać od Arsenalu (foto: G.Garbacik)
Ligowe spotkania Kanonierów od lat cieszą się ogromnym zainteresowaniem, a na trybunach Emirates Stadium praktycznie za każdym razem zasiada komplet widzów. W czwartkowy wieczór będzie jednak inaczej, ponieważ część kibiców ma już serdecznie dość tego, co dzieje się w ich klubie.
Arsenal na pewno zakończy sezon bez trofeum i jedyne o co jeszcze może powalczyć to trzecie miejsce w Premier League. Podopieczni Arsene’a Wengera dość szybko pożegnali się z krajowymi pucharami, a w Lidze Mistrzów tradycyjnie odpadli w 1/8 finału. Co więcej, drużyna od początku tego roku gra po prostu bardzo słabo, a jej mecze już dawno przestały być dobrymi w odbiorze widowiskami.
Część kibiców coraz głośniej domaga się odejścia Wengera, a swoją dezaprobatę zamierza okazać właśnie podczas meczu z WBA. Jak wynika z informacji dziennika „Metro”, w czwartkowy wieczór na Emirates Stadium może pojawić się zaledwie 40 tysięcy fanów (obiekt może pomieścić 60 tysięcy).
Jeśli tak się faktycznie stanie, to będzie to najniższa frekwencja na domowym spotkaniu Arsenalu od 2006 roku, czyli od momentu przeprowadzki na Emirates Stadium ze słynnego Highbury.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.