Gorąco robi się w Manchesterze. Kibice miejscowego City mają już powyżej uszu byłego kapitana swojego zespołu, Carlosa Teveza. Swoją niechęć do niego wyrazili poprzez spalenie kukły z jego podobizną i ubraną w jego koszulkę. Sprawą ma zająć się policja.
Tevez od dłuższego czasu znajdował się na cenzurowanym. Po zakończeniu ubiegłego sezonu, zarabiający krocie piłkarz oświadczył, że nie czuje się szczęśliwy w Manchesterze i chciałby wrócić do rodzinnej Argentyny. Nie znalazł się jednak kupiec skłonny do wyłożenie 40 milionów funtów i Tevez ostatecznie pozostał na Etihad Stadium.
Jako, że napastnik nie przepracował z kolegami ani jednego dnia okresu przygotowawczego, to w pierwszych meczach nowego sezonu musiał godzić się z rolą rezerwowego. Taka sytuacja nie bardzo mu się spodobała, czemu upust dał w trakcie spotkania z Bayernem Monachium w Lidze Mistrzów, kiedy odmówił wejścia na boisko.
Zachowanie Teveza doprowadziło do wściekłości Roberto Manciniego, menedżera Manchesteru. Na jego wniosek klub zawiesił niesfornego zawodnika i odebrał mu koszulkę z numerem 32. Wszystko wskazuje na to, że w ekipie „Obywateli” nie ma już miejsca dla Argentyńczyka i można się spodziewać jego sprzedania w trakcie zimowej przerwy transferowej.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.