Bardzo miła niespodzianka spotkała po meczu w Koroną Kielce Michała Żewłakowa. Były kapitan reprezentacji Polski otrzymał od miejscowych kibiców pamiątkową tabliczkę. W ten sposób chcieli mu oni podziękować za długą przygodę z zespołem narodowym.
Obrońca Legii Warszawa wystąpił w reprezentacji Polski 102 razy i właśnie to zostało upamiętnione na okolicznościowej tabliczce. – Za 102 występy w najukochańszych barwach Polski i godne reprezentowanie kraju – wygrawerowano. Gest sympatyków Korony musiał poprawić nieco humor Żewłakowowi, ponieważ jego drużyna przegrała w Kielcach 0:1.
Doświadczony defensor „Wojskowych” pożegnał się z kadrą w bardzo niejasnych okolicznościach. Powodem był konflikt z selekcjonerem, Franciszkiem Smudą. Ostatni raz z „Biało-czerwonych” barwach zagrał on w marcu ubiegłego roku w meczu z Grecją.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.