Futbol zmierza wielkimi krokami do powrotu. Ale co z kibicami? Hiszpański wirusolog prognozuje, że trybuny zapełnią się dopiero za dwa lata.
Hiszpański wirusolog podaje pesymistyczne prognozy (foto: Reuters)
Wiele wskazuje na to, że powrót futbolu jest kwestią tygodni. Co prawda zawodnicy będą rywalizować w sterylnych warunkach, ale trybuny będą świecić pustkami i wciąż widnieje kilka znaków zapytania. WHO zasugerowała UEFA, aby rozgrywki sportowe wznowić dopiero w przyszłym roku, natomiast według Oriola Mitji, trybuny zapełnią się dopiero w 2022 roku.
Hiszpański wirusolog udzielił wywiadu Catalunya Radio. Według niego kibice pojawią się na trybunach w bardzo ograniczonej ilości za kilka miesięcy. Na zapełnione stadiony i powrót do normalności będziemy musieli poczekać nawet dwa lata. Właśnie taki okres Mitja prognozuje, aby sytuacja w pełni się unormowała i pozwoliła na wpuszczenie większej ilości kibiców.
Swoją tezę argumentuje tym, że wystarczy jedna osoba w ogromnym skupisku ludzi, aby stworzyło się nowe ognisko epidemii. Powstałby efekt domina i pandemii nigdy nie udałoby się skutecznie zatrzymać. Wirusolog przewiduje również, że przez długi okres czasu na obiektach sportowych pojawią się dodatkowe środki bezpieczeństwa.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.