Czy kibice będą mogli na żywo obejrzeć finał Pucharu Anglii? Taki właśnie plan mają szefowie Football Association (FA), którzy liczą, że rząd zezwoli na otworzenie bram Wembley.
Czy finał Pucharu Anglii kibice będą mogli obejrzeć na żywo? (fot. Łukasz Skwiot)
Zmagania piłkarskie w Anglii zostały zawieszone w marcu z powodu pandemii koronawirusa. Wiemy już, że po kilku miesiącach przerwy rozgrywki ligowe zostaną wznowione w drugiej połowie czerwca, jednak o ile zawodnicy wrócą na boiska, to można na razie zapomnieć o tym, by stadiony miały zostać otworzone dla fanów.
Włodarze angielskiego futbolu zdają sobie sprawę z tego, że szanse na rozgrywanie meczów z udziałem kibiców w tym sezonie są znikome, jednak w pewnym momencie ich powrót będzie musiał być rozważony. Idealnym momentem do tego, by przeprowadzić swego rodzaju test generalny ma być właśnie finał FA Cup.
Spotkanie zostało zaplanowane na 1 sierpnia i wiadomo, że zostanie rozegrane na słynnym Wembley. W centrali chcą by, każdy z finalistów mógł rozprowadzić na finał po dziesięć tysięcy biletów, a wszyscy wspomnieni kibice mieliby zostać rozlokowani po całym obiekcie. Ten może pomieścić na swoich trybunach ponad 90 tysięcy fanów.
Żeby jednak gabinet Borisa Johnsona wydał zgodę na takie rozwiązanie, spełniony musi zostać podstawowy warunek. Chodzi w tym miejscu o tzw. współczynnik zarażeń, który jest jednym z najważniejszych parametrów epidemicznych. Jego wartość musi spaść do poziomu minimum 0.5.
Rozgrywki Pucharu Anglii zatrzymały się przed fazą ćwierćfinałową. W najstarszych zmaganiach piłkarskich świata pozostało już tylko osiem klubów – wszystkie z Premier League.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.