FC Barcelona musi zluzować budżet płacowy, aby móc oficjalnie zarejestrować nowych zawodników, w tym RobertaLewandowskiego, przed nowym sezonem La Liga. W klubie panuje spokój, ale szefowie Dumy Katalonii muszą poczekać na ruchy swoich piłkarzy.
Blaugrana sprowadziła w tym okienku czterech nowych piłkarzy. Oprócz Lewandowskiego kontrakty z katalońskim klubem podpisali Raphinha, AndreasChristensen oraz FranckKessie, a lada chwila pięcioletnią umowę ma parafować JulesKounde z Sevilli.
Nowych piłkarzy przybywa, a budżet płacowy wcale się nie „luzuje”. Barcelona już wcześniej balansowała na granicy regulaminu i na dzisiaj wiadomo, że nie będzie mogła zarejestrować nowych piłkarzy, jeśli nie obetnie wydatków.
Gdzie Barca musi szukać cięć? Przede wszystkim chodzi o dwóch Holendrów. Duma Katalonii bardzo chętnie sprzedałaby MemphisaDepay’a oraz FrenkiegodeJonga. W przypadku tego drugiego jest jeszcze drugie wyjście. Klub poinformował zawodnika, że jeśli chce zostać w zespole, to musi zejść z pensji. Jeśli tego nie zrobi, Barca będzie zmuszona, aby go sprzedać. Katalończycy chcą także sprzedać MiralemaPjanicia.
To nie jedyny piłkarz, z którym będą prowadzone rozmowy. Blaugrana chce także obniżyć pensje SergioBusquetsa, GerardaPique oraz JordiegoAlby. Jeśli negocjacje pójdą nie pomyśli szefów klubu, wówczas będą zmuszeni do uruchomienia trzeciej dźwigni finansowej. Pierwszy mecz ligowy zaplanowany jest na 13 sierpnia.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.