Przejdź do treści
Kiedy byliśmy najbliżej zwycięstwa nad RFN?

Polska Reprezentacja Polski

Kiedy byliśmy najbliżej zwycięstwa nad RFN?

Reprezentacja Polski nie potrafi wygrać meczu międzypaństwowego z Republiką Federalną Niemiec, bo tak ciągle nazywa się ten kraj mimo wchłonięcia przed prawie ćwierćwieczem NRD. Oto nasz ranking meczów z tym rywalem według wyników, które pokazują, kiedy zwycięstwo było najbliżej.

 

 13. 0:2 – 8 czerwca 2008 roku w Klagenfurcie w finałach mistrzostw Europy. Obie bramki dla reprezentacji Niemiec zdobył urodzony w Gliwicach Lukas Podolski. Po raz pierwszy trafił do siatki w 20 minucie, a po raz drugi w 72 po fatalnym błędzie Pawła Golańskiego. Gdyby Jacek Krzynówek zaraz na początku meczu trafił piłką w bramkę, wszystko mogło potoczyć się inaczej, ale chybił. Polacy nie wykorzystali też żadnej innej sytuacji. Na dodatek kapitan reprezentacji Maciej Żurawski grał tylko do przerwy, bo doznał kontuzji i już w tym turnieju nie wystąpił.

 12. 0:2 – 4 września 1996 roku w Zabrzu w meczu towarzyskim. Na trybunach nie było nawet 10 tysięcy widzów. Fani przyjezdnych zostali oddzieleni pustymi sektorami, żeby nie doszło do zamieszek, bo wznosili faszystowskie hasła, przypominające, że obiekt Górnika, kiedy powstał, został nazwany imieniem Adolfa Hitlera. Piłkarze RFN, którzy kilka tygodni wcześniej wywalczyli tytuł mistrzów Europy, mieli dużą przewagę i cały czas kontrolowali grę. W 29 minucie po dośrodkowaniu Christiana Ziege głową bramkę zdobył Oliver Bierhoff, zaś w 89 minucie w zamieszaniu podbramkowym wynik ustalił Juergen Klinsmann.

 11. 0:2 – 2 września 1981 roku w Chorzowie w meczu towarzyskim. Pierwszy raz na Górnym Śląsku, na stadionie 60 tysięcy widzów, atmosfera wielkiego meczu. W naszej drużynie po niemal dziesięciomiesięcznej przerwie spowodowanej dyskwalifikacją po aferze na Okęciu wystąpili Józef Młynarczyk i Zbigniew Boniek. Nawet ich wsparcie nie pomogło w osiągnięciu korzystnego wyniku. Znakomicie grał kapitan reprezentacji RFN Karl-Heinz Rummenigge, który w pierwszej połowie trafił piłką w słupek i poprzeczkę. W 60 minucie z jego podania do siatki trafił Klaus Fischer, a 11 minut później jemu z kolei znakomicie wyłożył piłkę Hansi Mueller. Niecały rok później Niemcy zostali wicemistrzami świata, a Polska zajęła w Hiszpanii trzecie miejsce.

 10. 0:2 – 8 października 1961 roku w Warszawie w meczu towarzyskim. Zespół RFN wciąż był prowadzony przez Seppa Herbergera, który siedem lat wcześniej doprowadził go do tytułu mistrza świata. Na trybunach Stadionu Wojska Polskiego tłoczno, bo prawie 30 tysięcy widzów, ale to goście dyktowali warunki. W 19 minucie pierwszą bramkę zdobył dla nich Albert Bruells, a w 65 wynik ustalił Helmut Haller. Pięć lat później obaj zostali wicemistrzami świata.

 9. 1:3 – 13 maja 1980 roku we Frankfurcie nad Menem w meczu towarzyskim. Dla reprezentacji RFN był to jeden z ostatnich sprawdzianów przed finałami mistrzostw Europy. Na dodatek odbywał się na tym samym stadionie, na którym sześć lat wcześniej rozegrano z Polską legendarny mecz na wodzie. Tym razem zespół gospodarzy objął prowadzenie już w 6 minucie po strzale Rummenigge. W 35 minucie kapitalnym strzałem z rzutu wolnego z 25 metrów wyrównał Boniek, który wrócił akurat do reprezentacji po prawie półrocznej przerwie spowodowanej dyskwalifikacją za tak zwane szczekanie na dziennikarzy przy okazji ostatniego meczu w eliminacjach ME ’80 z Holandią w Amsterdamie. U nas tylko Grzegorz Lato i Władysław Żmuda grali w 1974 roku w meczu na wodzie, zaś w zespole RFN nie było już żadnego zawodnika z tamtej drużyny, jedynie selekcjoner Jupp Derwall, który był wówczas asystentem. Niestety, radość biało-czerwonych trwała krótko, bo już trzy minuty później drugą bramkę dla Niemców strzelił głową Klaus Allofs. Natomiast w 56 minucie po fatalnym błędzie polskich obrońców piłka trafiła do Bernda Schustera, który ustalił rezultat meczu na 3:1. Kilka tygodni później reprezentacja RFN została mistrzem Europy.

8. 1:3 – 10 października 1971 roku w Warszawie w eliminacjach mistrzostw Europy. Po raz pierwszy po II wojnie światowej spotkały się pierwsze reprezentacje Polski i Niemiec Zachodnich w meczu o punkty. Gdzieś w powietrzu czuło się, że niektórzy ludzie w naszym kraju ten mecz traktowali niemal jak rewanż za II wojnę światową. Został rozegrany na Stadionie Dziesięciolecia zbudowanym na gruzach przywiezionych z innych części zburzonej przez armię niemiecką ponad ćwierć wieku wcześniej Warszawy. Na trybunach 90 tysięcy widzów, mnóstwo biało-czerwonych flag jak na jakiejś patriotycznej manifestacji. Nasz zespół nie wystąpił jednak w najmocniejszym składzie, przed meczem pojawiły się bowiem problemy z bramkarzami. Typowany do występu Jan Gomola doznał kontuzji, mający go zastąpić Piotr Czaja wykręcił się kłopotami zdrowotnymi, więc w tej sytuacji selekcjoner Kazimierz Górski postawił na debiutanta Jana Tomaszewskiego, który w trybie awaryjnym został przesunięty z młodzieżówki. W defensywie po ponadrocznej przerwie zagrał weteran Stanisław Oślizło, który był kapitanem. W 28 minucie stadion oszalał ze szczęścia, bo Robert Gadocha wyprzedził Paula Breitnera i strzelił gola. Radość trwała jednak bardzo krótko, bo już chwilę później nieporozumienie w polskiej defensywie wykorzystał Gerd Mueller. Po przerwie goście zdobyli jeszcze dwie bramki, w 64 minucie ponownie Mueller, a siedem minut później Juergen Grabowski. Po meczu Tomaszewski został wyklęty, Oślizło już więcej w kadrze nie zagrał, a trener Górski zdał sobie sprawę, że bez Kazimierza Deyny, który nie został powołany, jego zespół nie ma szans na sukcesy.

 7. 0:1 – 14 czerwca 2006 roku w Dortmundzie w finałach mistrzostw świata. Zespół gospodarzy miał ogromną przewagę, ale aż do 91 minuty utrzymywał się bezbramkowy remis przedłużający nadzieję naszej drużyny na wyjście z grupy. Niestety, wtedy z prawej strony boiska David Odonkor dośrodkował do znajdującego się w polu karnym Olivera Neuville’a, którego nie potrafili upilnować nasi środkowi obrońcy, a on wślizgiem zmusił do kapitulacji Artura Boruca, będącego zdecydowanie najlepszym zawodnikiem naszego zespołu. Odonkora nie upilnował Dariusz Dudka, który zaledwie kilka minut wcześniej wszedł za Michała Żewłakowa zgłaszającego potrzebę zmiany. Inna sprawa, że od 75 minuty Polacy grali w dziesięciu, bo czerwoną kartkę dostał Radosław Sobolewski.

 6. 0:1 – 3 lipca 1974 roku we Frankfurcie nad Menem w finałach mistrzostw świata. Najsłynniejszy i najważniejszy mecz w historii futbolowych potyczek biało-czerwonych z RFN. Decydował przecież o awansie do wielkiego finału mundialu. Tyle że Polacy musieli go wygrać, zaś drużynie gospodarzy wystarczał remis. Rozpoczął się z półgodzinnym opóźnieniem, bo nad stadionem przeszła ogromna burza zakończona oberwaniem chmury. Wozy strażackie wypompowywały wodę z płyty boiska, które było tak nasiąknięte, że tak naprawdę nie nadawało się do gry. Sędzia jednak nie chciał meczu przełożyć na następny dzień, a i Niemcy woleli grać na takim grzęzawisku z szybkimi i świetnymi technicznie Polakami. W tej sytuacji nasi skrzydłowi Lato i Gadocha nie potrafili zademonstrować największych atutów. Mimo to nasz zespół stworzył sytuacje do zdobycia bramki, strzelali Deyna, Lato, Gadocha i Kazimierz Kmiecik, lecz Sepp Maier spisywał się fenomenalnie. Nasz bramkarz Tomaszewski w 53 minucie obronił wprawdzie rzut karny egzekwowany przez Ulego Hoenessa, ale 23 minuty później nie dał już rady obronić strzału Muellera i w meczu na wodzie, pod koniec znowu była ulewa, gospodarze odnieśli zwycięstwo 1:0. Potem wygrali mecz finałowy z Holandią i zostali mistrzami świata, a nasz zespół po pokonaniu Brazylii zajął w turnieju trzecią pozycję.

 5. 0:0 – 13 maja 2014 roku w Hamburgu w meczu towarzyskim. Przeciętny mecz drużyn, które zagrały w eksperymentalnych składach. Niemcy wystawili trzeci garnitur piłkarzy, a mimo to i tak naszej drużynie nie udało się wygrać. Inna sprawa, że w naszym zespole również zabrakło największych asów – Roberta Lewandowskiego, Jakuba Błaszczykowskiego i Wojciecha Szczęsnego.

 4. 0:0 – 17 listopada 1971 roku w Hamburgu w eliminacjach mistrzostw Europy. Gospodarze mieli dużą przewagę, ale w naszej bramce kapitalną partię rozgrywał Marian Szeja. W nieprawdopodobnych sytuacjach piłkę łapał albo wybijał, wspomagali również koledzy z defensywy, wśród nich reprezentacyjny nowicjusz Marian Ostafiński. Nasi piłkarze też kilka razy przedarli się pod bramkę, ale Maier także był niezawodny. Po latach można powiedzieć, że ten mecz przypominał spotkanie z Anglią, które dwa lata później biało-czerwoni rozegrali na Wembley w eliminacjach MŚ. Tyle że w Hamburgu nie padły gole, no i naszemu zespołowi ten remis nie dał awansu z grupy. Natomiast reprezentacja RFN siedem miesięcy później pierwszy raz w historii została mistrzem Europy, a wcześniej w ćwierćfinale wyeliminowała Anglię.

 3. 0:0 – 1 czerwca 1978 roku w Buenos Aires w finałach mistrzostw świata. Na otwarcie argentyńskiego mundialu spotkał się aktualny mistrz świata RFN z trzecim zespołem poprzedniego turnieju – Polską. Mecz nie stał jednak na najwyższym poziomie, obie drużyny nie prezentowały już takiej formy jak cztery lata wcześniej. Nie brakowało jednak sytuacji do strzelenia gola. Z naszej strony mieli takie Deyna, Włodzimierz Lubański, Andrzej Szarmach i Lato, a w zespole przeciwnym choćby Fischer. Mecz nieco złośliwie nazwano partią piłkarskich szachów, ale mimo to ówczesny I sekretarz Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej Edward Gierek wystosował do naszej ekipy depeszę gratulacyjną. Niemiecki zespół został przez nasz sztab szkoleniowy rozpracowany na czynniki pierwsze, co chyba jednak zaszkodziło, a nie pomogło piłkarzom, bo wiedzieli wszystko o rywalach, ale zabrakło pomysłu, jak odnieść zwycięstwo, które było tak blisko.

 2. 1:1 – 20 maja 1959 roku w Hamburgu w meczu towarzyskim. Pierwszy raz po II wojnie światowej nasza drużyna narodowa zmierzyła się z reprezentacją Niemiec Zachodnich. Na trybunach hamburskiego Volksparkstadion 60 tysięcy widzów było zdumionych, gdy w 29 minucie biało-czerwoni objęli prowadzenie po strzale Krzysztofa Baszkiewicza. Polacy potrafili utrzymać rezultat 1:0 aż do 80 minuty, bo dopiero wtedy wyrównał wprowadzony zaledwie kilka minut wcześniej Erwin Stein. Remis był sukcesem naszej drużyny, przecież zaledwie pięć lat wcześniej zespół RFN wywalczył tytuł mistrza świata, a selekcjonerem wciąż był ten sam Herberger.

1.2:2 – 6 września 2011 roku w Gdańsku w meczu towarzyskim. Goście zza Odry swoją wizytą uświetnili prezentację stadionu zbudowanego na Euro 2012. Aż do 54 minuty utrzymywał się rezultat 0:0, ale wtedy piłkę do bramki gości skierował Robert Lewandowski. To był pierwszy od 31 lat gol strzelony przez polskiego piłkarza w meczach z tym rywalem. Wprawdzie zespół gości wyrównał już 14 minut później, gdy rzut karny wykorzystał Toni Kroos, ale w 90 minucie po faulu na Pawle Brożku arbiter podyktował jedenastkę dla biało-czerwonych, którą na gola zamienił Jakub Błaszczykowski. To jednak nie był koniec emocji, bo w trzeciej minucie czasu doliczonego przez sędziego Jakub Wawrzyniak niefortunnie poślizgnął się na polu karnym, to wykorzystał Thomas Mueller i podał do Cacau, który nie dał szans Wojciechowi Szczęsnemu i wyrównał na 2:2. Wprawdzie po tym spotkaniu pojawiły się głosy, że goście nie zagrali na maksa, ale nie zmienia to faktu, że nigdy wcześniej Polacy nie byli tak blisko pokonania reprezentacji RFN. Mimo że po czerwonej kartce dla Arkadiusza Głowackiego od 81 minuty grali w dziesiątkę. Ponadto po raz pierwszy strzelili dwa gole, na dodatek ich autorami byli zawodnicy grający w zespole mistrza Bundesligi – Borussii Dortmund.

ZBIGNIEW MROZIŃSKI, „PIŁKA NOŻNA”

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 4/2026

Nr 4/2026

Polska Reprezentacja Polski

Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”

Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.

2026.01.24 Warszawa
pilka nozna 
Gala rozdania nagrod tygodnika Pilka Nozna
N/z Jakub Blaszczykowski
Foto Radoslaw Makuch / PressFocus

2026.01.24 Warsaw
Football 
The Pilka Nozna Polish Weekly Awards for the Best Footballers
Gala rozdania nagrod tygodnika Pilka Nozna
Jakub Blaszczykowski
Credit: Radoslaw Makuch / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!

Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.

2026.01.24 Warszawa
Pilka Nozna Uroczysta Gala Wreczenia Nagrod Tygodnika Pilka Nozna
Uroczysta Gala Wreczenia Nagrod Tygodnika Pilka Nozna
N/z Jan Urban
Foto Radoslaw Makuch / PressFocus

2026.01.24 Warszawa
Football The Pilka Nozna Polish Weekly Awards for the Best Footballers Gala Rozdania Nagrod Tygodnika Pilka Nozna
Jan Urban
Credit: Radoslaw Makuch / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Laureaci na gali tygodnika „Piłka Nożna”. Poznaliśmy zwycięzców!

Poznaliśmy wszystkich laureatów za rok 2025. Kto zdobył statuetki we wszystkich, dziewięciu kategoriach?

2026.01.24 Warszawa
Pilka Nozna Uroczysta Gala Wreczenia Nagrod Tygodnika Pilka Nozna
Uroczysta Gala Wreczenia Nagrod Tygodnika Pilka Nozna
N/z Grupowe
Foto Radoslaw Makuch / PressFocus

2026.01.24 Warszawa
Football The Pilka Nozna Polish Weekly Awards for the Best Footballers Gala Rozdania Nagrod Tygodnika Pilka Nozna
Grupowe
Credit: Radoslaw Makuch / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski

Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:

2026.01.24 Warszawa
pilka nozna 
Gala rozdania nagrod tygodnika Pilka Nozna
N/z Milena Lewandowska Robert Lewandowski
Foto Radoslaw Makuch / PressFocus

2026.01.24 Warsaw
Football 
The Pilka Nozna Polish Weekly Awards for the Best Footballers
Gala rozdania nagrod tygodnika Pilka Nozna
Milena Lewandowska Robert Lewandowski
Credit: Radoslaw Makuch / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor

Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.

2026.01.24 Warszawa
pilka nozna 
Gala rozdania nagrod tygodnika Pilka Nozna
N/z Ewa Pajor
Foto Radoslaw Makuch / PressFocus

2026.01.24 Warsaw
Football 
The Pilka Nozna Polish Weekly Awards for the Best Footballers
Gala rozdania nagrod tygodnika Pilka Nozna
Ewa Pajor
Credit: Radoslaw Makuch / PressFocus
Czytaj więcej