Wraz z pierwszym styczna otwiera się zimowe okno transferowe w czołowych ligach europejskich na świecie. Na możliwość transferów w Polsce musimy jednak jeszcze trochę poczekać.
Początek roku to tradycyjnie czas otwarcia zimowego okna transferowego. Już dziś kluby m.in. z Niemiec, Anglii, Turcji czy Danii mogą rozpocząć aktywność na rynku transferowym i rejestrować nowych piłkarzy. Jutro do tego grona dołączą zespoły z Hiszpanii, Portugalii, Francji oraz Belgii. Zimowe okno transferowe zazwyczaj trwa około 30–31 dni.
Daty jego rozpoczęcia są jednak bardzo zróżnicowane w zależności od kraju. Przykładowo, kluby z Rumunii mogą dokonywać transferów dopiero od 12 stycznia, w Szwajcarii okno otwiera się 15 stycznia, a w Czechach dzień później. Jak na tym tle wypada Polska?
Kiedy rozpoczyna się okno transferowe w Polsce?
Kluby Ekstraklasy oraz niższych lig w Polsce rozpoczną oficjalne transfery dopiero pod koniec stycznia. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, polskie okno transferowe zostanie otwarte 26 stycznia – jest to jeden z najpóźniejszych terminów w całej Europie. Później startują już tylko rozgrywki w Armenii (31 stycznia) oraz Mołdawii (1 lutego).
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.