Piątkowy mecz pomiędzy Lechem Poznań i Koroną Kielce będzie szczególny dla Jacka Kiełba. Pomocnik „Kolejorza” gra obecnie na wypożyczeniu do Korony, jednak w najbliższym spotkaniu nie zagra z powodu zapisów w umowie pomiędzy oboma klubami.
– To dla mnie wyjątkowo dziwne uczucie – zdradził Kiełb. – Jeszcze gorsze niż jak się nie gra na przykład z powodu kartek. Z jednej strony nadal jestem zawodnikiem Lecha Poznań, a z drugiej obecnie gram w Koronie Kielce. W piątek moje serce będzie rozdarte, ale nie będę kibicował żadnej z tych drużyn. Najlepszy byłby remis – dodał.
Były reprezentant Polski nie ukrywa, że mimo wypożyczenia do Kielc, nadal jest bardzo emocjonalnie związany z Lechem. – Myślę, że Lecha stać na jeszcze więcej niż to, co pokazał do tej pory – kontynuował. – Oglądam wszystkie mecze Kolejorza i przeżywam każdą porażkę tego zespołu. Widać jednak wyraźnie, że jest coraz lepiej i styl, który forsuje trener Jose Mari Bakero jest coraz bardziej widoczny w grze zespołu – dodał.
– Zresztą Jose Mourinho przychodząc do Realu Madryt też mówił o dwóch latach potrzebnych do wprowadzenia swojej koncepcji – rzucił na koniec Kiełb.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.