Tottenham Hotspur był w sobotę bliski nie tyle remisu, co porażki. Jednak w samej końcówce dwa razy do siatki West Hamu trafił Harry Kane, dzięki czemu Koguty sięgnęły po trzy punkty!
Harry Kane jest dziś szczęśliwy jest mało kto
Spotkanie na White Hart Lane nie zapowiadało się szczególnie interesująco, z uwagi na to, że gospodarze zanotowali ostatnio fatalną passę czterech remisów z rzędu. Koguty nie potrafiły pokonać WBA, Bournemouth, Leicester i Arsenal. Młoty – swoją drogą – też nie zachwycały.
Tottenham po upływie kilku minut mógł prowadzić, jednak gol Christiana Eriksena nie został uznany ze względu na pozycję spaloną. Niewiele ponad kwadrans później po drugiej stronie boiska West Ham wykonywał rzut rożny. Najpierw uderzał Cheikhou Kouyate, ale piłka odbiła się od poprzeczki. Przytomnie zachował się jednak Michail Antonio, który skierował futbolówkę do siatki. Był to jedyny celny strzał w pierwszej połowie.
Krótko po zmianie stron do głosu doszli także gospodarze. W 51. minucie do wyrównania doprowadził Harry Winks. Od tego momentu spotkanie nieco się ożywiło. Piłkarze obu zespołów starali się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Okazje bramkowe marnowali m.in. Eric Dier czy Eriksen.
Wreszcie w 68. minucie faul we własnym polu karnym popełnił Vincent Janssen, a sędzia wskazał na 11. metr. Do piłki podszedł Manuel Lanzini i strzelił na 2:1 dla WHU.
Do samej końcówki piłkarze walczyli ambitnie, ale klarownych sytuacji dużo nie było. Końcówka w wykonaniu Kogutów była jednak piorunująca. Minutę przed końcem regulaminowego czasu gry do wyrównania doprowadził Harry Kane, a niewiele później we własnym polu karnym faul popełnił Havard Nordveit. Do piłki podszedł Kane i ustalił wynik na 3:2. Dzięki temu Tottenham przerwał kiepską passę czterech kolejnych remisów.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.