Stal podejmie Piasta Gliwice na zakończenie 5. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Dla Kamila Kieresia wynik dzisiejszego meczu może przesądzić o jego być albo nie być w mieleckim klubie.
Remis, trzy porażki, tylko jedna strzelona bramka w czterech spotkaniach, a do tego wszystkiego ostatnie miejsce w tabeli. Stal od powrotu do Ekstraklasy jeszcze tak źle nie wystartowała w nowym sezonie.
Nic dziwnego, że pojawiły się głosy o możliwym zdymisjonowaniu Kamila Kieresia. Tym bardziej, że kryzys sportowy w Mielcu trwa już właściwie od zeszłego sezonu. W ciągu czternastu ostatnich meczów ligowych piłkarze z Podkarpacia wygrali tylko raz (na początku maja 3:2 z Jagiellonią).
O przełamanie Stali nie będzie jednak łatwo. Piast ma na swoim koncie zwycięstwa z Legią i Śląskiem oraz remis z GKS-em Katowice. Podopieczni Aleksandara Vukovicia nie zamierzają się zatrzymywać, zwłaszcza że w poprzednim starciu z mielczanami wygrali gładko 3:0.
– Drużyna z Mielca nie zmieniła się za bardzo w porównaniu z poprzednim sezonem, kiedy potrafiła pokazać się z dobrej strony, będąc w podobnej sytuacji, kiedy dużo się mówiło o jej kryzysie. Dlatego bardzo poważnie podchodzę do tego spotkania, a tabela i wyniki nie mają nic do rzeczy. Będzie tak samo trudno, jak rok temu – stwierdził Vuković.
Czy Kamil Kiereś uratuje swoją posadę, a Stal odbije się od dna? Początek spotkania o godz. 19:00. Transmisja w CANAL+ Sport.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.