Po dramatycznym spotkaniu Cracovia wygrała po raz trzeci w obecnym sezonie. Pasy ograły GKS Bełchatów 2:1.
Już w doliczonym czasie gry zwycięstwo Cracovii strzałem z rzutu wolnego zapewnił Vladimir Boljević. – Przed rozpoczęciem meczu zdawaliśmy sobie sprawą jak ważne to dla nas spotkanie. Zaczęliśmy fantastycznie, w 5. minucie wychodząc na prowadzenie. Najlepszą okazję do podwyższenia rezultatu miał w pierwszej połowie Aleksejs Visnakovs, ale trafił w słupek – powiedział po meczu trener Pasów, Dariusz Pasieka.
Porażka po straconym golu nigdy nie jest czymś miłym. Po spotkaniu nie był zadowolony szkoleniowiec GKS. – To dla nas bardzo niemiłe popołudnie. Przegraliśmy w ostatniej bardzo ważne spotkanie. Zawiedliśmy siebie, zawiedliśmy także swoich kibiców. Niczym nie możemy usprawiedliwiać naszej postawy w pierwszej części meczu. W przerwie zmieniliśmy ustawienie, przechodząc na system 4-4-2 i nasza gra wyglądała zdecydowanie lepiej – przyznał Kamil Kiereś.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.