Niemiecki BILD podaje, że Sonny jest sfrustrowany swoją obecną sytuacją w klubie i z tego powodu rozstał się z agencją menedżerską Soccertalk.
Niemiec po czterech latach spędzonych w HSV, podpisał kontrakt z mistrzami Polski, Rakowem Częstochowa. Przypieczętował swoją obecność w drugiej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów, kiedy to strzelił zwycięskiego gola w meczu przeciwko Karabachowi. Kolejne mecze nie okazały się być tak dobre i konflikt na linii Sonny’ego z klubem narósł.
30-latek nie zdołał wywalczyć sobie miejsca w podstawowej jedenastce Częstochowskiej ekipy. Do tej pory rozegrał tylko 294 minuty. Często wchodzi z ławki i można nazwać go zawodnikiem rotacyjnym. Oczekiwania zawodnika były zupełnie inne. Mówiło się o tym, że będzie on gwiazdą Medalików. Wszystko zostało jednak brutalnie zweryfikowane przez rzeczywistość.
Według BILDA brak minut to nie jest jedyny problem Niemca. Kittel nie jest również zadowolony ze sposobu, w jaki indywidualnie traktuje go klub. Jego poprzedni pracodawca bardzo dbał o zdrowie Niemca, mając przede wszystkim na uwadze jego kontuzje z poprzednich lat. Wprowadzono specjalny plan treningowy, aby jego operowane wcześniej więzadła były odpowiednio przygotowane do rozgrywek.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.