Przygoda Dudu Bitona z Wisłą Kraków powoli dobiega końca. Snajper rodem z Izraela jest jedynie wypożyczony do ekipy z Krakowa i wiadomo, że klub nie zdecyduje się na złożenie w jego sprawie oferty transferu definitywnego.
Macierzystym klubem Bitona jest belgijskie Charleroi, które oczekuje za swojego napastnika kwoty 6 milionów złotych. Przy Reymonta planują zaś wielkie cięcia budżetowe i wydanie takiej kwoty na jednego zawodnika jest absolutnie poza zasięgiem klubu. – Musimy solidnie ograniczyć budżet – zdradził wiceprezes Białej Gwiazdy, Jacek Bednarz.
Biton był jednym z najlepszych zawodników Wisły w pierwszej części sezonu. Izraelczyk zdobywał gola za golem i przez długi czas wydawało się, że to właśnie on będzie stanowił o sile napadu mistrzów Polski przez najbliższe lata. Bardzo szybko okazało się, że klubu nie stać na jego wykupienie i piłkarz trafił na ławkę rezerwowych.
Po zakończeniu rozgrywek Biton wróci do Belgii. Jego los podzieli także Gervasio Nunez, za którego definitywny transfer Wisła musiałaby zapłacić aż dwa miliony złotych.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.