Klarowne stanowisko włodarzy Realu Madryt ws. Xabiego Alonso. „Nic się nie zmieniło”
Medialny szum wokół aktualnej sytuacji Realu Madryt zdaje się nie mieć końca. Pozycja lidera La Ligi nie chroni Xabiego Alonso przed krytyką ze strony dziennikarzy. Swoją opinię oraz nowe informacje w tej sprawie przedstawił Fabrizio Romano.
W dwóch ostatnich meczach Real Madryt nie zdołał odnieść zwycięstwa. Najpierw przegrał 0:1 z Liverpoolem w fazie ligowej Ligi Mistrzów, a następnie tylko zremisował 0:0 z Rayo Vallecano w 12. kolejce La Ligi.
Dwa słabsze występy wystarczyły, by wokół Królewskich rozpętała się prawdziwa medialna burza. Na przestrzeni kilku ostatnich dni w hiszpańskich mediach pojawiło się mnóstwo doniesień, jakoby Xabi Alonso stracił kontrolę nad szatnią, nie ciesząc się ani sympatią, ani zaufaniem ze strony swoich podopiecznych.
Czy na Santiago Bernabeu rzeczywiście jest aż tak źle, jak przedstawia się to w mediach? Konkretnymi informacjami oraz swoimi odczuciami w tej sprawie postanowił podzielić się znany włoski dziennikarz, Fabrizio Romano.
– Real Madryt jest na pierwszym miejscu w La Lidze. Czasami z narracji medialnej można odnieść wrażenie, że Real Madryt jest może trzeci, drugi albo traci dziesięć punktów do lidera, ale tak nie jest. Występ przeciwko Rayo Vallecano nie był cudowny, nie był fantastyczny, nie był dobry, ale to nie znaczy, że Real Madryt to katastrofa – powiedział Romano.
– Real Madryt ma pewne problemy, pewnie, ale pracują nad nimi. Mają nowego trenera, młodego trenera, który pracuje nad tym razem ze swoim sztabem i zawodnikami. Więc tak, są rzeczy do poprawy, to oczywiste. Sytuacja w Realu Madryt nie jest idealna, ale też nie jest katastrofalna – kontynuował.
– Musimy mieć szacunek do Xabiego Alonso. W tej chwili mogę zagwarantować, że jeśli chodzi o najwyższe szczeble w klubie, włącznie z prezydentem Florentino Perezem, ma pełne zaufanie do Xabiego. Nic się nie zmieniło, jeśli chodzi o relacje, nie ma żadnych dużych problemów czy konfliktów. Oczywiście są pewne trudności, ale to część życia w wielkim klubie, jednym z największych na świecie. To naturalne, że z nowym trenerem trzeba rozwiązać pewne kwestie, o pewnych rzeczach porozmawiać. I właśnie to dzieje się teraz w Realu Madryt – podsumował.
Ze słów Romano można zatem wywnioskować, że w Realu sytuacja jest pod kontrolą, a Alonso może być spokojny o swoją posadę i skupić się na dalszej pracy.
Los Blancos do gry po przerwie reprezentacyjnej wrócą w niedzielę, 23 listopada, kiedy to o godzinie 21:00 zmierzą się na wyjeździe z Elche. (JG)
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.