Robert Lewandowski został nagrodzony za swoją wysoką formę i znakomity występ w meczu z Borussią Dortmund. Napastnik Bayernu Monachium poprowadził swój zespół do zwycięstwa w ligowym klasyku i nic dziwnego, że „Kicker” przyznał mu notę marzeń – (1,0).
Robert Lewandowski i wszystko jasne (fot. Reuters)
„Lewy” rozegrał przeciwko byłemu klubowi świetne zawody, strzelając dwa gole. Bayern rozgromił swojego wielkiego rywala (5:0) i wskoczył na pozycję lidera Bundesligi, natomiast sam Lewandowski otrzymał „jedynkę” (nota, którą dostają piłkarze, którzy rozegrali mecz na poziomie klasy światowej) i dodatkowo został wybrany do „jedenastki kolejki”.
Sobotnie starcie z Borussią Dortmund było szczególne dla kapitana reprezentacji Polski. 30-latek nie tylko potwierdził, że jest obecnie najlepszym piłkarzem Bayernu, ale przy okazji strzelił swoje gole nr 200 i 201 w Bundeslidze. Przed nim granicę dwustu trafień w lidze niemieckiej przekroczyło jedynie czterech zawodników – Manfred Burgsmueller (213), Jupp Heynckes (220), Klaus Fischer (268) oraz Gerd Mueller (365).
Najskuteczniejszy strzelec Bayernu Monachium umocnił się również na pierwszym miejscu w klasyfikacji najlepszym snajperów Bundesligi w tym sezonie. Aktualnie ma on 21 bramek na swoim koncie i o cztery wyprzedza Lukę Jovicia z Eintrachtu.
Oprócz Lewandowskiego, nominacje do „jedenastki kolejki” otrzymali także jego klubowi koledzy – Mats Hummels, David Alaba oraz Javi Martinez.
Robert Lewandowski znajduje się od początku sezonu w fantastycznej formie. Na wszystkich frontach wystąpił on w 39 meczach, w których strzelił 35 goli i zapisał na swoim koncie 13 asyst.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.