Erling Haaland niewątpliwie zostanie królem strzelców tej edycji Ligi Mistrzów. Bramkostrzelny Norweg ma jednak chrapkę na rekord historyczny Champions League, czy da radę?
Już dzisiaj Erling Haaland będzie miał okazję na powiększenie swojego dorobku strzeleckiego w Lidze Mistrzów. Norweg może pochwalić się fantastycznymi liczbami w tym sezonie, w 46 występach zdobył 51 goli i wszystko wskazuje na to, że to nie koniec popisów zawodnika Manchesteru City.
Haaland jest oczywiście liderem klasyfikacji Lig Mistrzów, w tym momencie na 12 goli i zmierza po koronę. Trwa dyskusja, czy utalentowanego zawodnika stać na pobicie rekordu Ligi Mistrzów, który od kilku lat należy do Cristiano Ronalldo.
Portugalczyk w sezonie 2013-14 zdobył 17 trafień i jest to obecny rekord europejskich rozgrywek. Haaland traci 5 bramek i przy jego możliwościach wszystko może się zdarzyć. Przed Norwegiem jeszcze dwa mecze plus wielki finał, jeśli Manchester City pokona Real w półfinale.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.