Klątwa pierwszego strzelca? Dudzic: Ja w to nie wierzę!
Bartłomiej Dudzic został autorem pierwszego gola na polskich boiskach w 2013 roku. Piłkarz Cracovii wpisał się na listę strzelców podczas tradycyjnego treningu noworocznego i wszyscy zastanawiają się, czy padnie ofiarą słynnej klątwy.
O co chodzi? O tzw. „klątwę pierwszego strzelca”, która dopadała zawodników, którzy strzelali pierwsze gole w danym roku kalendarzowym, a następnie nie powodziło im się zbyt dobrze. Dudzic jednak w takie zabobony nie wierzy i jest przekonany, że czeka go udane dwanaście miesięcy.
– Udało mi się zdobyć pierwszą bramkę w Nowym Roku i bardzo się z tego cieszę, bo dotąd mi się to jeszcze nie zdarzyło, choć tych noworocznych występów mam już na swoim koncie sporo – powiedział.
– Wiem, że wiele osób pewnie teraz żartuje, że wkrótce słuch po mnie zaginie przywołując minione lata i „klątwę pierwszego strzelca”. Ja w to jednak nie wierze ani trochę i myślę, że tym golem rozpocząłem bardzo dobre występy Cracovii i oby rok 2013 przyniósł nam wiele sukcesów – dodał Dudzic.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.