15. kolejka Premier League rozpoczęła się z przytupem. Stoke City sprawiło sporą niespodziankę, pokonując na własnym terenie faworyzowany Manchester City (2:0).
Manchester City gładko przegrał na Britannia Stadium (foto: Ł.Skwiot)
Gospodarze nie przestraszali się wyżej notowanego rywala i od początku meczu ruszyli do ataku. Na efekty nie trzeba było zbyt długo czekać, ponieważ już w 7. minucie na listę strzelców wpisał się Marko Arnautović, który wykorzystał dobre dogranie ze skrzydła od Xherdana Shaqiriego.
Podopieczni Manuela Pellegriniego nie zdołali się otrząsnąć po stracie pierwszego gola, a już przegrywali różnicą dwóch trafień. Po raz kolejny świetną dwójkową akcję przeprowadzili Shaqiri i Arnautović, a wszystko celnym uderzeniem wykończył Austriak, który posłał piłkę obok interweniującego Joe Harta.
Shaqiri, Bojan, Arnautovic, Afellay and Cameron all celebrating a goal.
Not a bad time to be a Stoke fan… pic.twitter.com/TzO0ZWUkxC
Goście grali bardzo słabo, szczególnie w formacji defensywnej. Demichelis i Otamendi momentami sprawiali takie wrażenie, jakby spotkali się na boisku po raz pierwszy. Niedokładni, chaotyczni i niepewni, co było wodą na młyn dla Stoke, które korzystało z ich błędów raz za razem. Sam Arnautović miał jeszcze przed przerwą szansę na zdobycie swojego trzeciego gola, jednak w sytuacji sam na sam z Hartem trafił w słupek.
Niewiele lepiej Manchester prezentował się w ofensywie. Bez takich zawodników jak Yaya Toure i Sergio Aguero, Obywatele nie mieli niczego ciekawego do zaoferowania pod bramką rywali i Jack Butland nie był zmuszany do większego wysiłku.
Rezultat ostatecznie nie uległ już zmianie i lider tabeli opuścił Britannia Stadium z zerowym dorobkiem. Co to oznacza? Mniej więcej tyle, że Manchester może po 15. kolejce stracić przodownictwo w Premier League.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.