1,3 miliona złotych – właśnie tyle będzie musiał wypłacić Śląsk Wrocław Ryszardowi Tarasiewiczowi. Decyzję w tej sprawie podjął sąd, który rozstrzygał konflikt trenera ze swoim byłym klubem.
Tarasiewicz domagał się do Śląska wypłaty zaległych premii. Sąd Polubowny zasądził w pierwszej instancji 850 tysięcy złotych na korzyść szkoleniowca i choć przedstawiciele Tarasiewicza byli skłonni pójść na ugodę i zgodzić się na kwotę 700 tysięcy złotych, to klub odrzucił propozycję. Niestety, jak się okazało, było to poważny błąd ponieważ sąd drugiej instancji zasądził na rzecz byłego opiekuna Śląska aż 1,3 miliona złotych!
We Wrocławiu nie zamierzają jednak tak łatwo składać broni i już zapowiadają, że oddadzą sprawę do sądu powszechnego.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.