Juergen Klopp doskonale zdaje sobie sprawę z wagi wieczornego spotkania z Sevillą w finale Ligi Europy. Jego Liverpool może nie tylko sięgnąć po trofeum, ale przede wszystkim zapewnić sobie udział w kolejnej edycji Champions League.
Juergen Klopp chce przełamać kiepską serię w meczach finałowych (foto: Ł.Skwiot)
Niemiecki szkoleniowiec nie ma jednak w ostatnich latach szczęścia do meczów finałowych. W czterech ostatnich spotkaniach o trofeum, jego drużyny musiały uznawać wyższość rywali (raz Liverpool i trzy razy Borussia Dortmund). Klopp pamięta te mecze i zamierza się w końcu przełamać.
– Nie jestem rozczarowany moim dotychczasowym bilansem meczów finałowych. Oczywiście, ten mógłby być znaczenie lepszy, ale jest jak jest. Finał to tylko jeden mecz i po ostatnim gwizdku wszystko się kończy. Nie ma już szans na odrobienie strat, tak jak w rozgrywkach ligowych – powiedział.
– Nigdy nie byłem szczęśliwy po przegranym finale, ale przyznam szczerze, że nie rozpamiętywałem tych porażek zbyt długo. Chociaż muszą przyznać, że mam w domu trochę zbyt dużo tych srebrnych medali. Z drugiej jednak strony, lepsze to niż nic – zakończył.
W obecnym sezonie Klopp poprowadził już Liverpool do finału Pucharu Ligi Angielskiej. Tam The Reds musieli jednak uznać wyższość Manchesteru City, przegrywając po serii rzutów karnych.
Roma z ważnym zwycięstem! TOP 8 coraz bliżej [WIDEO]
Rzymianie w starciu 7. kolejki fazy ligowej Ligi Europy pokonali VfB Stuttgart 2:0. Dubletem na wagę trzech punktów i przyblizenia się do TOP 8 popisał się Niccolo Pisilli.
Remis Porto w Lidze Europy! Jakub Kiwior z asystą!
FC Porto zremisowało swój drugi mecz w tej edycji Ligi Europy. Viktoria Pilzno przez bardzo długi czas prowadziła, ale Portugalczycy wyrównali w ostatniej chwili.