Loris Karius nie będzie zbyt dobrze wspominał niedzielnego spotkania z Bournemouth. Niemiecki bramkarz przepuścił aż cztery gole i zdaniem wielu kibiców oraz komentatorów, był jednym z głównych winowajców porażki Liverpoolu.
Juergen Klopp nie miał po meczu z Bournemouth powodów do zadowolenia (foto: Ł.Skwiot)
Karius przynajmniej w kilku sytuacjach mógł zachować się lepiej, jednak najpoważniejszy błąd popełnił w doliczonym czasie gry, kiedy to „wypluł” przed siebie piłkę. pozwolił rywalowi na dobicie uderzenia i przesądzeniu wyniku spotkania. Tuż po końcowym gwizdku na głowę bramkarza The Reds posypały się prawdziwe gromy.
Co o postawie swojego podopiecznego powiedział po meczu Juergen Klopp? Niemiec nie był zadowolony w postawy Kariusa, jednak nie chciał wygłaszać bardziej zdecydowanych sądów. – To prawda, że ostatnia bramka padła po błędzie Lorisa, ale nie zamierzam go z tego powodu skreślać jako bramkarza – powiedział.
– Stało się, przegraliśmy i musimy z tym żyć – kontynuował Klopp. – Jeśli popełniasz jakieś błędy, to zawsze jesteś z nich rozliczany. Jeżeli jednak jesteś silny, to potrafisz sobie z tym poradzić i zmotywować się do jeszcze cięższej pracy – dodał.
Po niedzielnej porażce Liverpool traci już cztery punkty do prowadzącej w tabeli Premier League Chelsea i jeden punkt do drugiego Arsenalu.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.