Jak donosi portal Legia.net, Luquinhas jest uważnie obserwowany przez kluby ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Czy to oznacza kolejne problemy dla mistrzów Polski z odejściem kluczowego gracza?
Legia.net informuje, że w Warszawie Brazylijczyk ma status „nie na sprzedaż”. Wszystkie zapytania, które wpłynęły do stolicy zostały odrzucone, więc wiele wskazuje na to, że Luquinhas pozostanie przy Łazienkowskiej co najmniej do końca sezonu.
Inna sprawa, że jeśli do Legii wpłynie oferta za olbrzymie pieniądze, a kluby ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich są w stanie płacić duże kwoty za piłkarzy, wówczas władze mistrzów Polski mogą ostatecznie zapalić zielone światło. Na razie jednak, w Warszawie chcą zrobić wszystko, aby zatrzymać kluczowego zawodnika na rundę wiosenną i z nim w składzie walczyć o mistrzostwo Polski.
Brazylijczyk wiosną może eksplodować jeszcze bardziej niż jesienią. CzesławMichniewicz w poprzedniej rundzie często wystawiał Luquinhasa na skrzydle z konieczności i ten prezentował się przyzwoicie, choć znacznie lepiej wypada jako typowa dziesiątka. Po odejściu MichałaKarbownika zwalnia się miejsce w środku pola, a trener Legii nie ukrywa, że dla niego Luquinhas jest właśnie ofensywnym środkowym pomocnikiem.
Pomocnik z Kraju Kawy wystąpił jesienią w 12 meczach w PKO Bank Polski Ekstraklasy, w których zaliczył trzy asysty. Portal Transfermarkt wycenia go na 2 miliony euro.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.